Śmiertelnie groźna moda na torach. Ministerstwo musi ujawnić dane o "train surfingu"

Jazda na dachach i między wagonami pociągów, znana jako "train surfing", staje się coraz poważniejszym problemem w Polsce. Zjawisko, które zagraża życiu i zdrowiu, jest potęgowane przez media społecznościowe. W związku z rosnącą liczbą incydentów poseł skierował do resortu infrastruktury serię pytań o skalę zagrożenia i działania prewencyjne.

Dwa równoległe tory kolejowe z siecią trakcyjną biegnące przez otwarty teren. O train surfingu przeczytasz na Eska.
Autor: Dawid Jakubowski
  • Poseł alarmuje, że niebezpieczne zachowania, kiedyś obserwowane głównie na Śląsku, teraz coraz częściej pojawiają się w rejonie Warszawy.
  • Eksperci ostrzegają, że największym zagrożeniem jest porażenie prądem z sieci trakcyjnej, które może nastąpić nawet bez dotykania przewodów.
  • W interpelacji zapytano resort infrastruktury m.in. o liczbę ofiar, wiek uczestników oraz plany dotyczące kampanii edukacyjnych.

"Liczba zdarzeń jest już liczona w dziesiątkach". Poseł pyta o skalę zjawiska

Poseł Marcin Józefaciuk w interpelacji do ministra infrastruktury zwraca uwagę na rosnącą popularność tzw. train surfingu. Polega on na podróżowaniu na zewnętrznych elementach pociągów, np. na dachach lub pomiędzy wagonami. Jak wskazuje parlamentarzysta, powołując się na dane PKP Polskie Linie Kolejowe SA, problem, który dotychczas dotyczył głównie aglomeracji śląskiej, rozszerza się także na rejon Warszawy.

Zdaniem posła zjawisko jest dodatkowo wzmacniane przez media społecznościowe, gdzie publikowane są nagrania z niebezpiecznych przejazdów. Prezentowanie ich jako formy odwagi lub rozrywki może prowadzić do naśladowania, szczególnie wśród dzieci i młodzieży. Dlatego poseł domaga się od resortu szczegółowych danych na temat skali tego problemu w Polsce w ostatnich latach.

Śmiertelne zagrożenie na torach. Porażenie prądem to nie jedyne ryzyko

W treści interpelacji podkreślono, że train surfing stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia. Autor pisma przytacza ostrzeżenia zarządcy infrastruktury kolejowej, który wskazuje na ryzyko porażenia prądem z sieci trakcyjnej o napięciu 3000 V. Co istotne, do śmiertelnego wypadku może dojść nawet bez bezpośredniego kontaktu z przewodami.

To jednak nie jedyne niebezpieczeństwo. Jak czytamy w dokumencie, osoby uprawiające train surfing są narażone na upadek pod jadący pociąg, na tory lub inne elementy infrastruktury kolejowej. Skutki takiego zdarzenia mogą być tragiczne, prowadząc do ciężkich obrażeń lub śmierci.

Jakie działania podejmuje rząd? Ministerstwo musi odpowiedzieć na kluczowe pytania

Poseł Marcin Józefaciuk skierował do Ministerstwa Infrastruktury listę dziesięciu szczegółowych pytań. Chce dowiedzieć się m.in., ile osób zostało rannych lub zginęło w wyniku train surfingu w latach 2023–2026 oraz czy resort posiada informacje o wieku uczestników tych zdarzeń, ze szczególnym uwzględnieniem osób nieletnich.

Parlamentarzysta pyta również o prowadzone działania profilaktyczne i edukacyjne, a także o plany dotyczące ogólnopolskich kampanii informacyjnych. W interpelacji poruszono też kwestię ewentualnej współpracy z platformami społecznościowymi w celu ograniczania materiałów promujących niebezpieczne zachowania oraz skuteczności obowiązujących przepisów.

Poseł w swojej interpelacji domaga się od resortu infrastruktury także szczegółowych danych dotyczących liczby ukaranych sprawców oraz ewentualnej współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej w zakresie edukacji młodzieży.

Zapytano również, czy obecne przepisy są wystarczające do skutecznego zwalczania tego zjawiska, czy też rząd rozważa wprowadzenie zmian legislacyjnych w celu zwiększenia bezpieczeństwa na kolei.

Śmierć 16 latka na torach