Kasy fiskalne w automatach vendingowych mogą kosztować setki milionów złotych. Poseł pyta ministra, czy ma to sens

Planowane wprowadzenie kas fiskalnych w automatach vendingowych budzi poważne wątpliwości co do opłacalności. Poseł Jarosław Rzepa w interpelacji do ministra finansów alarmuje, że koszty tej operacji mogą wielokrotnie przewyższyć oczekiwane wpływy do budżetu. Zwraca uwagę na ogromne obciążenia zarówno dla państwa, jak i dla przedsiębiorców.

Mężczyzna w okularach i garniturze wybiera danie z ekranu dotykowego automatu vendingowego oferującego ciepłe posiłki. Obok ekranu instrukcje wyboru i płatności kartą. To nawiązanie do dyskusji o kosztach kas fiskalnych w automatach, o czym piszemy na naszym portalu.
Autor: Anna Pałamar
  • Poseł pyta o sens ekonomiczny operacji, której koszty dla budżetu i przedsiębiorców mogą wynieść ponad 300 milionów złotych.
  • W interpelacji pojawia się pytanie o dotychczasowe kontrole w branży vendingowej i skalę ujawnionych nieprawidłowości.
  • Jarosław Rzepa domaga się wyjaśnienia, na jakiej podstawie ministerstwo oszacowało przyszłe wpływy podatkowe z fiskalizacji.

Gigantyczne koszty kontra skromne zyski dla budżetu

Poseł Jarosław Rzepa w swojej interpelacji do ministra finansów podaje w wątpliwość ekonomiczny sens wprowadzenia obowiązku instalowania kas fiskalnych w automatach sprzedających. Zwraca uwagę na ogromną dysproporcję między kosztami a prognozowanymi zyskami. Według jego wyliczeń, samo dofinansowanie z budżetu państwa na zakup urządzeń może wynieść około 70 mln zł.

To jednak dopiero początek wydatków. Przedsiębiorcy z branży vendingowej będą musieli wyłożyć podobną kwotę, a do tego dojdą koszty abonamentów i serwisu, które w ciągu trzech lat mogą sięgnąć nawet 180 mln zł. W kontraście, jak wskazuje poseł, prognozowane przez resort finansów wpływy do budżetu z tytułu fiskalizacji w tym samym okresie mają wynieść łącznie zaledwie 49,2 mln zł.

Czy skala problemu uzasadnia tak radykalne kroki?

Autor interpelacji pyta, czy decyzja o fiskalizacji została poprzedzona rzetelną analizą. Chce dowiedzieć się, ile kontroli skarbowych przeprowadzono w firmach z branży vendingowej od 2015 roku. Zdaniem posła kluczowe jest ustalenie, jaka była skala ewentualnych nieprawidłowości.

W związku z tym Jarosław Rzepa domaga się od resortu informacji o liczbie ujawnionych przypadków nielegalnej sprzedaży, wartości nałożonych kar oraz kwotach odzyskanych podatków. Te dane pozwoliłyby ocenić, czy obecny system faktycznie wymaga tak kosztownej i głębokiej reformy.

Poseł pyta o metodologię i doświadczenia innych krajów

W interpelacji pojawia się również prośba o przedstawienie szczegółów mechanizmu, na podstawie którego Ministerstwo Finansów oszacowało przyszłe wpływy podatkowe. Poseł chce wiedzieć, czy wyliczenia, według których budżet zyska w ciągu trzech lat 49,2 mln zł, są nadal aktualne i na jakich założeniach się opierają.

Jarosław Rzepa pyta także, czy ministerstwo analizowało skutki podobnych regulacji w innych krajach. Wskazuje na przykład Węgier i prosi o informacje na temat przepisów obowiązujących m.in. w Niemczech, Austrii, Francji, Włoszech, Szwecji i Belgii, co mogłoby pomóc w ocenie zasadności planowanych w Polsce zmian.

Ukradł susz konopny z automatu vendingowego