Spis treści
Podwójne mycie to klucz do dłuższej świeżości
Czynność mycia głowy wydaje się banalna, jednak nierzadko wykonujemy ją w sposób nieprawidłowy. Skutkuje to gorszą formą kosmyków oraz ich szybszym przetłuszczaniem się. Fundamentalną regułą, o której nie wolno zapominać, jest dwukrotne aplikowanie szamponu. Pierwsza dawka kosmetyku ma za zadanie zmyć wierzchni brud, resztki środków do stylizacji oraz nadmiar wydzielonego sebum. Dopiero drugie podejście pozwala na właściwe oczyszczenie skóry głowy, co z kolei stwarza idealne warunki do przyjmowania składników odżywczych. Taki schemat działania sprawia, że fryzura utrzymuje lekkość i nienaganny wygląd przez znacznie dłuższy czas.
Czego unikać pod prysznicem? Częste pomyłki
Podczas mycia głowy nietrudno o wpadki, które przyspieszają zbijanie się pasm w strąki. Używanie mocno rozgrzanej wody to jeden z głównych grzechów – wysoka temperatura pobudza gruczoły łojowe do wzmożonej produkcji sebum. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest mycie włosów w letniej wodzie i zakańczanie chłodniejszym strumieniem, co domyka łuski i gwarantuje zdrowy połysk. Kolejną bolączką jest aplikacja odżywki u nasady włosów. Kosmetyk ten powinno się rozprowadzać dopiero od połowy długości aż po końce. Równie zgubne okazuje się niedokładne płukanie, zostawiające na włosach resztki specyfików, a także zbyt agresywne pocieranie skóry i kosmyków, które prowadzi do ich uszkodzeń, plątania oraz matowienia.
Trycholog wyjaśnia, kiedy sięgać po szampon
Rytm, w jakim odświeżamy naszą fryzurę, odgrywa istotną rolę w zapobieganiu schorzeniom skalpu. Częstotliwość powinna być dobrana do specyfiki włosów – od skłonnych do przetłuszczania, po przesuszone czy naznaczone łupieżem. Niezbędne jest zatem dopasowanie właściwego produktu i optymalnego harmonogramu. Powielanym często błędem jest zwlekanie z użyciem szamponu do momentu, aż na głowie pojawi się uciążliwe swędzenie, a kosmyki ewidentnie stracą na świeżości. Do tej kwestii odniosła się w mediach społecznościowych ekspertka, Olga Poniatowska.
"Jak uznasz, że Twoje włosy wyglądają nieatrakcyjnie. Jak są przetłuszczone i zaczyna Cię swędzieć głowa w kolejnych dniach po umyciu"
– zaznaczyła na Instagramie trycholożka, odnosząc się do popularnego, lecz błędnego przekonania.
"Nie myjemy głowy, tylko dlatego, że jest tłusta, czy swędzi. Głowę myjemy dla higieny, a higieniczne mycie głowy to mycie jej co 3 dni. Brud nie zawsze widać, ale uwierz mi - on jest. Włosy idealnie pochłaniają zapachy, zanieczyszczenia i kurz, a potem dotykasz nimi poduszki. Są też najbliżej Twojej twarzy. Najnowsze publikacje naukowe potwierdzają, że częstsze, nawet codzienne mycie głowy skutkuje zmniejszeniem łuszczenia, zaczerwienienia, swędzenia, ilości Malassezia i poziomu cytokin zapalnych, które w efekcie mogą przyczyniać się do wypadania włosów."
– wyjaśniła dobitnie Olga Poniatowska.