Przebieg napadu na stację w Stalach. Sprawca groził młotkiem
Dramatyczne sceny rozegrały się w czwartek, 4 czerwca, na jednej ze stacji paliw w Stalach w powiecie tarnobrzeskim. Do wnętrza budynku wszedł mężczyzna, który początkowo ukrywał w worku niebezpieczne narzędzie. Chwilę później wyciągnął młotek i z impetem uderzył nim w ladę, siejąc postrach wśród personelu, co spowodowało uszkodzenia mienia. Przerażony pracownik, obawiając się o swoje życie, wydał agresorowi całą gotówkę z kasy w kwocie 4070 złotych. Napastnikowi to jednak nie wystarczyło, zażądał również papierosów, a z półki zabrał butelkę alkoholu, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia.
Szybka akcja policji i pościg za sprawcą rozboju
Na zgłoszenie o napadzie natychmiast zareagowali policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu. Na miejsce skierowano liczne patrole, w tym kryminalnych oraz przewodnika z psem tropiącym, którzy dokładnie zabezpieczyli teren i przeanalizowali nagrania z monitoringu. Kluczowe okazało się odnalezienie w pobliskim lesie porzuconego roweru, którym uciekał napastnik, a także części jego odzieży i młotka użytego podczas napadu. Dzięki zebranym dowodom i profesjonalnym działaniom, policjanci szybko namierzyli i zatrzymali 43-letniego mieszkańca powiatu tarnobrzeskiego odpowiedzialnego za rozbój.
Areszt i zarzuty dla 43-latka. Grozi mu do 20 lat więzienia
W chwili zatrzymania 43-latek miał przy sobie skradzione pieniądze oraz papierosy pochodzące z rozboju na stacji paliw. Funkcjonariuszom udało się odzyskać całą skradzioną kwotę, czyli 4070 złotych, a także zabezpieczyć inne dowody w sprawie. Mężczyzna usłyszał już zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, co jest przestępstwem zagrożonym wysoką karą. Na wniosek prokuratury i policji, sąd zdecydował o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego, czyli tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, a za popełniony czyn grozi mu kara od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Policja.pl