Pudełko z niczym albo tytuł szlachecki dla taty. Polacy coraz chętniej stawiają na absurdalne upominki

Dzień Ojca w 2026 roku wypada we wtorek, 23 czerwca. Choć tradycyjne upominki wciąż cieszą się uznaniem, coraz częściej szukamy czegoś, co naprawdę zaskoczy obdarowanego. Zamiast kolejnej pary skarpetek, w naszych koszykach lądują absurdalne gadżety i ekstremalne przeżycia zapadające w pamięć.

Syndrom taty, który „nic nie chce”

Każdy, kto choć raz próbował wyciągnąć od swojego ojca informację o wymarzonym prezencie, prawdopodobnie usłyszał sakramentalne „nic mi nie trzeba”. Ta deklaracja, choć często szczera, spędza sen z powiek dzieciom, które chcą w ten szczególny dzień wykonać miły gest. Właśnie ta specyficzna postawa napędza rynek nietypowych gadżetów. Branża upominkowa doskonale rozumie, że skoro tata faktycznie ma już wszystko, czego potrzebuje do życia, jedyną rzeczą, jaką można mu podarować, jest czysta radość, zaskoczenie lub salwa śmiechu.

Psychologia zakupowa pokazuje, że w przypadku Dnia Ojca coraz częściej odchodzimy od wartości użytkowej przedmiotu na rzecz wywołania konkretnej reakcji emocjonalnej. Kupujemy rzeczy dziwne i niepraktyczne właśnie po to, by przełamać rutynę i pokazać, że znamy poczucie humoru bliskiej osoby. Śmieszny prezent staje się rodzajem wspólnego żartu, który wzmacnia więzi bardziej niż kolejna butelka wody po goleniu czy krawat, który i tak wyląduje na dnie szuflady. To dlatego w 2026 roku na popularności zyskują przedmioty, które na pierwszy rzut oka wydają się kompletnie pozbawione sensu.

Absurdalne hity internetu – co ląduje w koszykach?

Jednym z największych hitów ostatnich lat, promowanym mocno w mediach społecznościowych takich jak TikTok czy Reddit, jest tak zwane „pudełko z niczym”. To dosłowne potraktowanie prośby ojca, który twierdzi, że nic nie chce. Estetyczne opakowanie z napisem „Gift of Nothing” zawiera w środku jedynie powietrze i zabawną instrukcję obsługi. Choć brzmi to jak żart, tysiące osób decyduje się na taki zakup, by zobaczyć minę taty podczas odpakowywania podarunku. To idealny przykład tego, jak kreatywność wygrywa z konsumpcjonizmem.

Innym trendem, który na stałe zagościł w polskim e-commerce, są personalizowane skarpetki, ale w wersji ekstremalnej. Nie chodzi już o zwykłe paski czy kropki, lecz o fotorealistyczne nadruki twarzy ukochanego psa, kota, a nawet samego obdarowującego. Prawdziwym hitem są jednak oficjalne dokumenty nadające tytuł szlachecki. Dzięki platformom oferującym zakup mikro-działek w Szkocji, twój tata może zostać formalnym „Lordem of Glencoe”. Taki certyfikat, oprawiony w ramkę, staje się doskonałym powodem do dumy i anegdot przy rodzinnym stole, nawet jeśli posiadłość ma wielkość jednej stopy kwadratowej.

Adrenalina i zniszczenie: nietypowe przeżycia zamiast skarpetek

Statystyki platform prezentowych potwierdzają, że Polacy coraz chętniej inwestują w doświadczenia. Zjawisko to widać szczególnie wyraźnie w trendach na rok 2026, gdzie tradycyjne przedmioty ustępują miejsca voucherom na atrakcje o wysokim poziomie adrenaliny. Mężczyźni, którzy na co dzień zajmują się poważnymi sprawami zawodowymi, w Dniu Ojca chcą poczuć się jak dzieci. Dlatego jazda pojazdami wojskowymi, w tym prawdziwym czołgiem, czy wizyta na profesjonalnej strzelnicy, to obecnie jedne z najczęściej wybieranych opcji.

Ciekawym i nieco dziwnym trendem są tak zwane pokoje gniewu, znane również jako „rage rooms”. To miejsca, w których można legalnie i w bezpiecznych warunkach demolować przedmioty codziennego użytku – od starych telewizorów po meble. Dla wielu ojców, którzy na co dzień zmagają się ze stresem, taka forma „prezentu” okazuje się niezwykle uwalniająca. Zamiast relaksu w spa, wolą oni chwycić za kij bejsbolowy i rozładować emocje w kontrolowany sposób. To dowód na to, że nowoczesne prezenty mają przede wszystkim dostarczać silnych wrażeń i wspomnień.

Dzień Ojca 2026 – ile kosztuje oryginalność?

Mimo ogromnej kreatywności w doborze upominków, Polacy starają się zachować rozsądek finansowy. Z badań opinii, w tym z Barometru Providenta, wynika, że średni budżet na prezent z okazji Dnia Ojca zazwyczaj nie przekracza 300 zł. W tej kwocie można znaleźć zarówno zabawne gadżety, jak i bardziej wymagające vouchery. Najtańsze, wiralowe drobiazgi to wydatek rzędu 30-50 zł, co czyni je dostępnymi dla każdego, kto chce jedynie symbolicznie podkreślić wyjątkowość tego dnia i wywołać uśmiech na twarzy taty.

Jeśli planujesz zakup ekstremalnego przeżycia, musisz liczyć się z wydatkiem bliższym górnej granicy wspomnianego budżetu. Jazda wielką koparką czy off-road w trudnym terenie to atrakcje, które mieszczą się w przedziale od 150 do 300 zł. Wybierając taki nietypowy podarunek, warto jednak pamiętać o dopasowaniu go do charakteru i kondycji ojca. Nie każdy doceni dawkę adrenaliny czy abstrakcyjny żart, dlatego kluczem do sukcesu jest znajomość dystansu, jaki twój tata ma do samego siebie oraz otaczającego go świata.

Michał Wiśniewski rozwodzi się. Nietypowy gest z jego strony