- Mieszkańcy miast zgłaszają wizyty urzędników, co budzi obawy, ale urzędnicy uspokajają, że to rutynowe kontrole.
- Wizyty są częścią programu "Poznaj Swojego Najemcę", mającego na celu weryfikację prawidłowego użytkowania mieszkań komunalnych i socjalnych.
- Sprawdzane są m.in. faktyczne zamieszkanie, brak nielegalnego podnajmu oraz stan techniczny lokalu, a na warszawskiej Woli skontrolowano już tysiące mieszkań.
- Dowiedz się, jakie zmiany w przepisach dotyczących kontroli mieszkań komunalnych planuje Ministerstwo i co to oznacza dla lokatorów.
Urzędnicy pukają do drzwi
W wielu dużych miastach coraz częściej pojawiają się w mediach społecznościowych niepokojące wpisy mieszkańców: „Byli u nas jacyś kontrolerzy z urzędu”, „pukali do drzwi i pytali, kto tu mieszka”. Takie sytuacje budzą obawy, ale – jak uspokajają urzędnicy – nie mają nic wspólnego z nadzwyczajnymi akcjami czy „polowaniem” na lokatorów.
Wizyty kontrolerów są elementem rutynowego programu „Poznaj Swojego Najemcę”, który od lat funkcjonuje m.in. w Warszawie i realizowany jest przez Zakłady Gospodarowania Nieruchomościami. Jego celem jest weryfikacja, czy mieszkania komunalne i socjalne są użytkowane zgodnie z zawartymi umowami.
Co naprawdę sprawdzają kontrole w mieszkaniach komunalnych?
Urzędnicy sprawdzają przede wszystkim, czy w lokalu faktycznie mieszkają osoby wskazane w dokumentach oraz czy nie dochodzi do nielegalnego podnajmu lub oddawania mieszkania do bezpłatnego użytkowania bez zgody miasta. Kontrole obejmują także ewentualne samowolne przeróbki budowlane i ogólny stan techniczny lokalu.
Skala działań jest znaczna. Na warszawskiej Woli – dzielnicy dysponującej największym zasobem mieszkań komunalnych i socjalnych w stolicy, liczącym blisko 14 tysięcy lokali – w 2024 roku zweryfikowano około 3700 mieszkań. W 2025 roku liczba przeprowadzonych kontroli sięga już 3000 i wciąż rośnie.
Urzędnicy podkreślają, że sama wizyta kontrolera nie oznacza problemów dla lokatora. To standardowa procedura, która ma zapobiegać nadużyciom i chronić zasób mieszkaniowy miasta. Kłopoty mogą pojawić się jedynie wtedy, gdy najemca faktycznie łamie warunki umowy, np. podnajmuje lokal bez zgody lub nie mieszka w nim na stałe.
Warto jednak wiedzieć, że w przyszłości zasady kontroli mogą się zmienić w skali całego kraju. Ministerstwo pracuje nad nowymi przepisami, które wprowadzą obowiązek weryfikacji dochodów najemców mieszkań komunalnych nie rzadziej niż raz na pięć lat. Kontrole mają objąć także umowy zawarte przed 2019 rokiem. Planowane jest również powiązanie liczby faktycznie zamieszkujących osób z prawem do dodatku mieszkaniowego – jego przyznanie może być odmówione, jeśli dane nie będą się zgadzać.
Na razie jednak mieszkańcy nie powinni wpadać w panikę. Pukanie do drzwi ze strony ZGN-u to zazwyczaj rutynowa kontrola, a nie zapowiedź sankcji. O ile oczywiście zasady umowy są przestrzegane.
Źródło: Interia