Położna po kursie dla pielęgniarek? Posłanki pytają o kontrowersyjną zmianę i ostrzegają

2026-06-03 14:06

Ministerstwo Zdrowia chce zintegrować ścieżki kształcenia pielęgniarek i położnych, co wywołało falę krytyki. Grupa posłanek w interpelacji do resortu alarmuje, że proponowane zmiany mogą zagrozić autonomii zawodu położnej i obniżyć jakość opieki nad pacjentkami. Wskazują również na ryzyko utraty uznawania polskich dyplomów w Unii Europejskiej.

pielęgniarka

i

Autor: Canva.com
  • Nowy projekt ustawy zakłada, że kwalifikacje położnej będzie można uzyskać po ukończeniu studiów pielęgniarskich i dodatkowego szkolenia.
  • Zdaniem posłanek proponowane rozwiązanie grozi marginalizacją położnictwa i sprowadzeniem go do roli specjalizacji pielęgniarskiej.
  • Pojawiają się poważne wątpliwości, czy zmiany są zgodne z unijnymi dyrektywami i rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia.

Położna jako specjalizacja pielęgniarska? Posłanki wskazują na zagrożenia

Grupa posłanek – Jolanta Niezgodzka, Monika Rosa, Dorota Łoboda, Alicja Łepkowska-Gołaś i Katarzyna Anna Lubnauer – skierowała do ministra zdrowia interpelację w sprawie projektu nowelizacji ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej. Największe zaniepokojenie budzi zapis, który tworzy nową ścieżkę dojścia do zawodu położnej – poprzez ukończenie studiów pielęgniarskich i dodatkowego, 18-miesięcznego szkolenia.

Zdaniem parlamentarzystek takie rozwiązanie prowadzi do zacierania granic między dwoma odrębnymi zawodami medycznymi. W interpelacji podkreślają, że zawód położnej nie jest jedynie specjalizacją pielęgniarską, lecz autonomiczną profesją o szerokich kompetencjach, obejmujących opiekę nad kobietą na każdym etapie jej życia. Ich zdaniem proponowane zmiany mogą osłabić specjalistyczne przygotowanie i w konsekwencji obniżyć jakość opieki zdrowotnej świadczonej milionom Polek.

Czy polskie dyplomy stracą ważność w Unii Europejskiej?

Posłanki zwracają uwagę na poważne ryzyko prawne. Zastanawiają się, czy proponowany model kształcenia będzie zgodny z dyrektywą Parlamentu Europejskiego w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych. Środowisko położnych obawia się, że skrócona ścieżka edukacyjna może nie spełniać unijnych wymogów dotyczących praktycznego przygotowania, w tym liczby samodzielnie przyjętych porodów.

Konsekwencją, jak czytamy w interpelacji, może być utrata automatycznego uznawania polskich dyplomów położnych w innych krajach Unii Europejskiej. Parlamentarzystki wskazują również, że projekt jest sprzeczny z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która od lat apeluje o wzmacnianie samodzielności i odrębnych ścieżek kształcenia dla położnych.

Kryzys kadrowy i brak konsultacji. O co pytają posłanki?

W dokumencie poruszono także problem pogłębiającego się kryzysu kadrowego. Posłanki alarmują, że znaczna część aktywnych zawodowo położnych jest w wieku przedemerytalnym. Zamiast zachęcać młode osoby do wyboru tego zawodu, projekt, ich zdaniem, komplikuje i wydłuża ścieżkę kariery. Podnoszą również zarzut braku konsultacji społecznych i pominięcia głosu środowiska położnych przy tworzeniu ustawy.

W związku z tym posłanki domagają się od Ministerstwa Zdrowia odpowiedzi na szereg pytań. Chcą wiedzieć m.in., jakie analizy stały za przygotowaniem projektu, czy oceniono jego skutki dla dostępności świadczeń oraz czy sporządzono ekspertyzę prawną dotyczącą zgodności z dyrektywą UE. Pytają także, jakie organizacje branżowe zostały zaangażowane w proces konsultacji.

W interpelacji posłanki domagają się od resortu zdrowia przedstawienia analiz, na podstawie których przygotowano projekt, oraz oceny jego skutków dla bezpieczeństwa pacjentek i dostępności świadczeń. Pytają również, dlaczego zrezygnowano z modelu kształcenia rekomendowanego przez WHO i czy ministerstwo planuje wycofać się z kontrowersyjnych zapisów.

Basia zmarła bo pielęgniarka pomyliła lek. Będzie ponowny proces.