Sprawa Tomasza Lenza
Wątpliwości wokół funkcjonowania szpitala w Aleksandrowie Kujawskim jako pierwsza na początku tygodnia ujawniła Wirtualna Polska. Do budzących kontrowersje zdarzeń miało dojść w połowie marca. Relacje świadków wskazują, że senator Koalicji Obywatelskiej, Tomasz Lenz, wraz ze swoim synem, mieli ominąć standardowe procedury na izbie przyjęć i udać się prosto na oddział chirurgiczny. Jeden z pracowników placówki, w rozmowie z dziennikarzami portalu, nie krył swojego oburzenia. Na tym jednak nie koniec kontrowersji – podczas samego zabiegu, lekarz anestezjolog miał rzekomo opuścić stanowisko na oddziale intensywnej terapii, by asystować przy operacji. Parlamentarzysta wydał specjalne oświadczenie, w którym stanowczo odciął się od stawianych mu zarzutów.
Posłanka Krystyna Szumilas i afera karetkowa
W piątek 10 kwietnia 2026 roku portal zero.pl poinformował o toczącym się śledztwie, prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Gliwice-Zachód, w sprawie wykorzystania karetki knurowskiego szpitala do transportu bliskiej osoby posłanki KO, Krystyny Szumilas. Według ustaleń serwisu, pojazd uprzywilejowany prowadził 31-letni dyrektor do spraw administracyjnych placówki. Z publikacji wynika, że mężczyzna pojawił się na izbie przyjęć, wziął sprzęt do EKG i odjechał ambulansem bez zgody i wiedzy personelu medycznego. Niedługo potem wrócił do szpitala przywożąc pacjentkę w towarzystwie dwóch członków jej rodziny.
Do zdarzenia miało dojść 11 kwietnia 2025 roku. W oficjalnym zawiadomieniu do prokuratury szpital zaznaczył, że wspomniany dyrektor nie miał ani odpowiednich kwalifikacji medycznych, ani uprawnień do prowadzenia pojazdu uprzywilejowanego. Wskazano na ogromne ryzyko dla zdrowia i życia pacjentki z powodu złamania procedur i braku profesjonalnej opieki w trakcie transportu. Według doniesień zero.pl, w posiadaniu śledczych są dowody w postaci nagrania z telefonu pielęgniarki, dokumentacji z izby przyjęć oraz zeznań personelu medycznego. Na filmie ma być widać karetkę oraz nieodpowiednie ułożenie chorej kobiety.
W rozmowie z portalem Zero.pl Krystyna Szumilas stwierdziła, że nie była wcześniej świadoma prowadzonych działań prokuratorskich. Z tekstu wynika, że jej relacja dotycząca wydarzeń z 11 kwietnia 2025 roku kilkukrotnie ulegała zmianie w miarę konfrontowania z ustaleniami dziennikarzy. Ostatecznie posłanka przyznała, że członek jej rodziny faktycznie był transportowany szpitalnym ambulansem prowadzonym przez dyrektora administracyjnego. Zaznaczyła jednocześnie, że sama przybyła na miejsce swoim samochodem i nie sprawdzała kwalifikacji kierowcy. Dodała też, że nie wykorzystała swoich wpływów do załatwienia przewozu. Na koniec, zapytana o relacje z 31-letnim dyrektorem, wyjaśniła, że łączą ich wyłącznie kontakty zawodowe – znają się ze szpitala oraz posiedzeń rady powiatu, ale nie utrzymują prywatnych kontaktów.
W odpowiedzi Krystyna Szumilas dodała:
„Osoba bliska umierała, więc nie zastanawiałam się nad tym”
Zaprzeczyła również, jakoby załatwiała cokolwiek po znajomości:
„Nie robię takich rzeczy. Jeżeli taka sytuacja rzeczywiście wystąpiła, to nie powinno do niej dojść”