Tragiczny wypadek z czwartku, 23 kwietnia, przedwcześnie przerwał życie Łukasza Litewki. Młody parlamentarzysta zginął potrącony przez samochód podczas jazdy na rowerze. Jego nagłe odejście wywołało wstrząs w kręgach politycznych oraz wśród obywateli. Zmarły poseł zapisał się w pamięci Polaków jako działacz skupiony na niesieniu pomocy najuboższym, schorowanym i bezbronnym zwierzętom. Stanowczo unikał sejmowych kłótni, a politycy różnych opcji przyznają, że zawsze wykazywał się serdecznością oraz szacunkiem do oponentów.
Miejsce spoczynku Łukasza Litewki nie zostało wybrane w sposób przypadkowy, co z pewnością niesie ze sobą szczególne znaczenie dla wszystkich zgromadzonych żałobników.
Państwowe uroczystości pogrzebowe zaplanowano na środę, 29 kwietnia, w Sosnowcu. Aby oddać hołd zmarłemu, na Śląsk zjadą najważniejsi przedstawiciele państwowych władz. W ceremonii wezmą udział prezydent Karol Nawrocki wraz z żoną Martą, przylatując prosto z 11. Szczytu Inicjatywy Trójmorza w chorwackim Dubrowniku. Spodziewana jest także obecność premiera Donalda Tuska, parlamentarnych znajomych oraz zwykłych mieszkańców miasta, którzy pragną podziękować posłowi za wieloletnią dobroczynność i zaangażowanie.
W tej podniosłej ceremonii nie będzie mógł jednak uczestniczyć wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia. Z racji zaplanowanych obrad, polityk musi spędzić ten wyjątkowo trudny dzień w pracy. Swoim smutkiem podzielił się na Facebooku na dzień przed uroczystościami pogrzebowymi, zaznaczając z żalem, że bezpowrotnie odszedł dobry człowiek:
- Nie wiem, czego dziś tam z góry od nas chce: kwiatów, łez, słów. A może tego, byśmy zrobili coś, czego on już zrobić nie może, ale pokazał nam, że my możemy. Nie przeżyć już ani dnia więcej bez zostawienia gdzieś uśmiechu, dobrego słowa, modlitwy, paru złotych - odcisku dobrej energii. Teraz nasza kolej, bo on tu to tylko - na trochę dłużej niż zwykle, zostawił. Do zobaczenia, Kolego. Dziękuję. Ogromny szacunek. Odpocznij.
Pamięć o zmarłym przedwcześnie polityku została uczczona również podczas służbowych obowiązków parlamentarnych. Rozpoczynając środowe posiedzenie izby niższej, wicemarszałek Sejmu oficjalnie wspomniał tragicznie zmarłego kolegę.