Prezydent uderza w rząd Donalda Tuska. Chodzi o państwa zrzeszone w Mercosur
Niedawno Karol Nawrocki wystosował oficjalne pismo do szefa rządu, w którym stanowczo odniósł się do kwestii porozumienia handlowego z państwami Ameryki Południowej. Głowa państwa kategorycznie domaga się niezwłocznego złożenia skargi na ten dokument do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, podkreślając brak zapowiadanych wcześniej przez obóz rządzący działań.
Kieruję do premiera Donald Tuska specjalny list z żądaniem natychmiastowego zaskarżenia umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Rząd to obiecywał. Do dziś tej obietnicy nie spełnił. Wieś nie może dłużej czekać. Do listu dołączam gotowy projekt takiej skargi. Wszystko jest gotowe. Wystarczy tylko działać. Trzeba wykorzystać wszystkie drogi i możliwości, by umowę z Mercosur zatrzymać - napisał prezydent.
Stanowisko polskiego rządu. Szef resortu rolnictwa odpowiada
O kroki podjęte przez prezydenta zapytano Stefana Krajewskiego podczas jego wizyty w programie „Poranny Ring”. Polityk przypomniał, że na szczeblu europejskim wniosek o zbadanie rzeczonej umowy przez TSUE został już złożony przez Parlament Europejski. W odpowiedzi dziennikarz zwrócił uwagę na marcową uchwałę polskiego Sejmu, która wprost obligowała Radę Ministrów do podjęcia niezależnych działań, mimo aktywności europosłów. Przedstawiciel resortu rolnictwa szczegółowo odniósł się do tej kwestii.
Tutaj to jest oczywiście przedmiotem analiz polskiego rządu. Takiej skarg nie wysyła minister rolnictwa, tylko rząd polski. Tutaj dwa wiodące ministerstwa, to oczywiście Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Pan premier definitywnie nie wykluczył tego, powiedział, że raczej nie będziemy składać, ale jest to przedmiotem analiz w tej chwili - ocenił Stefan Krajewski.
W odpowiedzi na pytanie o ewentualne nastroje rolników po usłyszeniu podobnych deklaracji, szef resortu rolnictwa stwierdził, że sytuacja na arenie międzynarodowej jest obecnie niezwykle dynamiczna. Wyjaśnił, że Polska nie zamierza biernie przyglądać się sytuacji na zagranicznych rynkach zbytu.
Też to, to nie jest tak, że my tylko czekamy na to, co, co wpłynie do nas z krajów Mercosur, bo mamy za 2025 rok rekordową wartość eksportu produktów rolnych z Polski. To jest 248 miliardów złotych, to jest 16% całego naszego eksportu, ale też 9% wzrost rok do roku. Otwieramy kolejne rynki zbytu chociażby dla polskiej wołowiny, polskiej wieprzowiny, drobiu po to, żeby też nie czekać i nie patrzeć co się wydarzy, kiedy kolejne umowy będą podpisywane, bo pamiętajmy, że to jest w kompetencjach tak naprawdę Komisji Europejskiej umowy handlowe - powiedział minister.