Nocne uderzenie w Nawrockiego. Karykatury na ulicach Warszawy i Poznania

2026-08-23 11:58

W nocy na ulicach Warszawy i Poznania zawisły karykatury prezydenta Karola Nawrockiego. W ten sposób Greenpeace przypomina o jego decyzji sprzed roku, kiedy to zawetował ustawę wiatrakową. Aktywiści twierdzą, że przez ten krok każda polska rodzina traci 1500 zł rocznie.

Karykatura prezydenta na billboardzie w Warszawie. O akcji Greenpeace w rocznicę weta przeczytasz na Eska.
Autor: GREENPEACE POLSKA/ Materiały prasowe

Greenpeace wystawił rachunek Nawrockiemu

Nocą z 20 na 21 sierpnia na ulicach Poznania i Warszawy znalazły się plakaty z satyrycznym wizerunkiem Karola Nawrockiego. Aktywistom z Greenpeace zależało, aby towarzyszyło temu przesłanie „Nie bądź jak Karol”.

Wybrany termin miał kluczowe znaczenie. Akcja odbyła się dokładnie w pierwszą rocznicę zawetowania przez głowę państwa nowelizacji ustawy wiatrakowej. Przedstawiciele organizacji określili swoje działania jako symboliczny „rachunek” wystawiony prezydentowi.

Na rozwieszonych plakatach widnieje kwota 1500 zł w skali roku. Według wyliczeń przeprowadzonych przez Greenpeace, właśnie taką sumę traci przeciętne polskie gospodarstwo domowe w związku z ograniczaniem inwestycji w energetykę wiatrową.

Skąd wzięła się kwota 1500 zł?

Z wyliczeń przygotowanych przez Greenpeace wynika, że na podaną kwotę składa się kilka czynników. Wskazano następujące pozycje:

  • 600–800 zł – to środki przeznaczane na dopłaty do niedochodowego sektora wydobywczego;
  • 300 zł – to wydatki na certyfikaty za emisję dwutlenku węgla przy produkcji energii węglowej;
  • 300 zł – to obciążenia wynikające ze sprowadzania błękitnego paliwa;
  • 200 zł – to koszty funkcjonowania mechanizmów rynku mocy.

Trzeba zaznaczyć, że są to szacunki samej organizacji, a nie rzeczywista pozycja na fakturach za prąd polskich odbiorców. Greenpeace argumentuje jednak, że hamowanie budowy wiatraków skutkuje silniejszym uzależnieniem polskiej gospodarki od surowców kopalnych.

Quiz. Biznesz w "Ranczo" na różne sposoby. Dobrze pamiętasz te działalności?
Pytanie 1 z 10
Na kogo założył firmę Więcławski, aby wójt był zadowolony?

Spór o ustawę wiatrakową i weto Nawrockiego

Przepisy, którym sprzeciwił się Karol Nawrocki, miały na celu odblokowanie inwestycji w lądowe farmy wiatrowe. Kluczowym elementem noweli było skrócenie wymaganego dystansu między turbinami a zabudową mieszkalną z 700 do 500 metrów.

Projekt zakładał ponadto uruchomienie systemu korzyści finansowych dla osób mieszkających w sąsiedztwie nowo powstających farm – mogły one liczyć na wsparcie z funduszu partycypacyjnego w wysokości do 20 tys. zł rocznie.

Prezydent odrzucił jednak te rozwiązania. Swoją decyzję ogłosił 21 sierpnia 2025 r. Przekonywał, że zmniejszenie dystansu od domów do 500 metrów budzi opór społeczny i jest nieakceptowalne. Podkreślał również, że ustawa skupia się na budowie wiatraków, a pomija kwestię obniżenia rachunków za prąd.

Greenpeace o decyzji Nawrockiego

Działacze środowiskowi mają odmienne zdanie na temat prezydenckiego weta. Argumentują, że blokowanie rozwoju energetyki z wiatru wiąże się bezpośrednio z koniecznością intensywniejszego spalania węgla i gazu.

Zdaniem Greenpeace, takie działania sprawią, że potencjał i produkcja prądu z lądowych turbin będą o połowę mniejsze, niż wynikałoby to z optymalnego planu rozbudowy odnawialnych źródeł energii. Dodatkowo organizacja zwraca uwagę na ryzyko zwiększonego zużycia błękitnego paliwa.

1500 złotych piechotą nie chodzi – skomentował sprawę Mikołaj Gumulski, odpowiadający za kampanie klimatyczne w polskim oddziale Greenpeace.

Plakaty w Poznaniu i Warszawie z przesłaniem

Przy okazji swojej akcji organizacja przywołuje wyniki sondażu przeprowadzonego jesienią 2025 r. przez pracownie Opinia24 oraz More in Common. Według udostępnionych danych 64 proc. badanych opowiada się za rozwojem energetyki wiatrowej na lądzie.

Działania przeprowadzone pod osłoną nocy mają być uderzeniem politycznym w prezydenta, ale stanowią też zachętę do ponownej debaty publicznej o inwestycjach w wiatraki, kosztach prądu oraz kierunku transformacji energetycznej w kraju.

Aktywiści chcieli upewnić się, że pierwsza rocznica prezydenckiego weta spotka się z odpowiednim odzewem. Dzięki plakatom temat ten stał się widoczny na ulicach dwóch dużych polskich miast.

NAWROCKI CORAZ SILNIEJSZY?

Rolki