Spis treści
Apelacja Lecha Wałęsy odrzucona przez sąd
Batalia sądowa między byłym prezydentem a historykiem trwa już od dłuższego czasu. Lech Wałęsa domagał się od Sławomira Cenckiewicza zadośćuczynienia, oskarżając go o bezprawne wykorzystywanie fragmentów publikacji na jego temat.
Sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Warszawie w piątek, 21 sierpnia. Apelacja dotyczyła orzeczenia Sądu Okręgowego w Warszawie wydanego 10 marca 2023 r.
Ostatecznie Sąd Apelacyjny wydał orzeczenie niekorzystne dla Lecha Wałęsy.
Odwołanie byłego prezydenta zostało oddalone, a na Lecha Wałęsę nałożono obowiązek całkowitego pokrycia kosztów związanych z procesem odwoławczym.
Polecany artykuł:
Spór o cytaty z książek o Lechu Wałęsie
W centrum sporu znalazł się zarzut Lecha Wałęsy, według którego Sławomir Cenckiewicz bezprawnie cytował fragmenty cudzych publikacji w swoich tekstach. Były prezydent poczuł się dotknięty tym procederem.
Konflikt dotyczył m.in. takich dzieł jak książka Rogera Boyesa „Nagi prezydent. Życie polityczne Lecha Wałęsy” oraz praca Pawła Zyzaka „Lech Wałęsa. Idea i historia. Biografia polityczna legendarnego przywódcy »Solidarności« do 1988 roku”.
Problem wykraczał poza ramy samych tytułów, dotykając fundamentalnej kwestii: czy i jak dalece historyk może czerpać z dorobku innych badaczy, opisując przeszłość osób publicznych.
Sławomir Cenckiewicz komentuje wyrok: Proces był absurdalny
Po ogłoszeniu decyzji przez sąd apelacyjny Sławomir Cenckiewicz wyraził swoje zadowolenie. Na platformach społecznościowych zdecydowanie skrytykował całe postępowanie, nie szczędząc mocnych słów pod adresem byłego prezydenta.
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego podkreślił, że proces był jego zdaniem całkowicie bezpodstawny, ale również niebezpieczny dla środowiska historycznego.
Cenckiewicz twierdził, że sprawa w rzeczywistości dotykała prawa badaczy do przytaczania źródeł oraz wyników prac innych historyków.
Zauważył również, że działania prawne Wałęsy mogły zmierzać do narzucenia kontroli nad tym, co badacze piszą o jego życiu i karierze.
Zwycięstwo dla wolności nauki i badań historycznych
Rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd Apelacyjny spotkało się z ogromną aprobatą ze strony Sławomira Cenckiewicza. Historyk docenił gruntowną analizę zgromadzonego materiału dowodowego, a także wysiłek włożony w poczynienie niezależnych ustaleń przez skład orzekający.
W ocenie Cenckiewicza znaczenie tego orzeczenia jest znacznie szersze i nie ogranicza się wyłącznie do jego sporu z byłym prezydentem.
Historyk uznał tę decyzję za zwycięstwo na rzecz swobody badań naukowych, podkreślając jej uniwersalny charakter.
Kolejny rozdział prawny między tymi stronami dobiegł końca, z korzyścią dla historyka. Lech Wałęsa nie tylko poniósł porażkę, ale musi również uregulować wszystkie opłaty związane z apelacją.