Francuz pewnie awansował
Arthur Fils pokonał Flavio Cobolliego 6:3, 6:4 w zaledwie 67 minut. Francuz przedłużył w ten sposób swoją serię zwycięstw do pięciu spotkań. Włoch, rozstawiony z numerem siódmym, nie był w stanie zatrzymać rozpędzonego rywala.
W trakcie meczu Fils zaprezentował świetną dyspozycję. Zanotował 22 zagrania kończące oraz zaserwował sześć asów. Przypomnijmy, że francuski tenisista ma już na swoim koncie tegoroczny triumf w turnieju w Barcelonie.
Amerykańskie starcie dla Tiafoe
Drugi półfinał okazał się znacznie bardziej wyrównany. Frances Tiafoe zmierzył się w nim ze swoim rodakiem, Brandonem Nakashimą. Pierwszy set obfitował w przełamania z obu stron, co dostarczyło kibicom wielu emocji.
Ostatecznie to Tiafoe okazał się skuteczniejszy i wygrał spotkanie 7:5, 6:3. Mecz trwał godzinę i trzy kwadranse. Finaliści grali ze sobą do tej pory tylko raz – w ubiegłym roku w Miami lepszy był Fils. Z turnieju w Cincinnati wcześniej odpadli Polacy: Hubert Hurkacz (druga runda) i Kamil Majchrzak (pierwsza runda).