Łukasz Mejza w ringu? Poseł stawia twarde warunki. Mówi o konkretnej kwocie!

2026-05-29 10:12

Łukasz Mejza był gościem programu "Poranny Ring". Na początku rozmowy polityk musiał odpowiedzieć na pytania dotyczące jego ewentualnego udziału we freak fightach, o czym od jakiegoś czasu plotkuje się w mediach. Poseł stwierdził, że jeśli na stole pojawi się milion złotych, jest gotów podjąć wyzwanie.

Łukasz Mejza

i

Autor: Jacek Domiński/ Reporter
  • Łukasz Mejza nie wyklucza startu w freak fightoach, ale pod warunkiem, że cel będzie charytatywny.
  • Polityk oczekuje miliona złotych. Zadeklarował, że połowę tej kwoty oddałby na wsparcie schronisk dla zwierząt, a resztę na dzieci zmagające się z nowotworami.
  • W kuluarach mówi się, że jego potencjalnym przeciwnikiem w oktagonie mógłby zostać Jacek Murański.
  • Odnosząc się do tych plotek, Mejza stwierdził, że udział w takim wydarzeniu to szansa na pomoc potrzebującym oraz okazja, by "obić eksperta Tuska".

Poseł Łukasz Mejza został zapytany o krążące w przestrzeni publicznej informacje dotyczące jego potencjalnego startu w walkach typu freak fight. Polityk potwierdził swoją otwartość na tego typu propozycje, zaznaczając przy tym, że zależy mu na aspekcie dobroczynnym takiego przedsięwzięcia. Według jego słów, zażądałby miliona złotych, które podzieliłby po równo na pomoc schroniskom i oddziałom onkologii dziecięcej, argumentując to trudną sytuacją finansową tych placówek w czasie rządów Donalda Tuska.

Dziennikarka Karolina Pajączkowska zasugerowała podczas rozmowy, że istnieją alternatywne metody niesienia pomocy. Mejza odpowiedział na to, że freak fighty generują ogromne zyski, które z powodzeniem można by przeznaczyć na szczytne cele, dlatego nie zamyka się na taką możliwość.

W trakcie wywiadu poruszono również wątek Jacka Murańskiego, do którego w poprzedniej kampanii wyborczej nawiązywał Donald Tusk, mówiąc o przeszłości Karola Nawrockiego. Mejza w uszczypliwy sposób skomentował tę sytuację, twierdząc, że ten wywiad premiera będzie analizowany przez lata. Według posła, to właśnie powołanie się na Murańskiego miało kosztować Rafała Trzaskowskiego zwycięstwo w wyborach, za co Murańskiemu należą się podziękowania od każdego patrioty.

Gdy prowadząca program przypomniała, że to właśnie Murański jest typowany przez media na potencjalnego rywala posła, Mejza dostrzegł w tym podwójną korzyść. Z jednej strony byłaby to okazja do zebrania pokaźnej sumy na cele charytatywne, a z drugiej – szansa na pokonanie w ringu osoby, którą żartobliwie określił mianem „eksperta Tuska”.

Prof. Migalski BEZLITOŚNIE o Trumpie: "Horyzonty przemocowego 15-latka. Agent Putina?" | Express Biedrzyckiej