Spis treści
Jesienny relaks w hamaku. Karol Karski nabiera sił
Złote promienie jesiennego słońca leniwie oświetlały ścieżki w parku, po których wolnym krokiem spacerował Karol Karski. Ten czas wytchnienia jest dla posła Prawa i Sprawiedliwości, a zarazem profesora na Uniwersytecie Warszawskim, niezwykle cenny z uwagi na rozpoczynający się rok akademicki. Polityk kieruje Katedrą Prawa Międzynarodowego Publicznego, co wiąże się z licznymi zajęciami, wykładami oraz pracą naukową. W obliczu nadchodzących wyzwań postanowił zregenerować siły, wykorzystując przyjazną aurę do maksimum.
Kiedy spacer dobiegł końca, polityk odnalazł spokojne miejsce, w którym rozwieszony był hamak. To tam postanowił odpocząć, wystawiając się na ciepłe promienie słoneczne. Wraz z nadejściem chłodniejszych podmuchów wiatru i zbliżającym się wieczorem, Karol Karski opuścił park i udał się do pobliskiego lokalu. W kawiarni zafundował sobie prawdziwą ucztę, zamawiając mleczną kawę, elegancki deser i tradycyjne lody w rożku.
"Było cudnie!". Polityk PiS wspomina chwile w parku
Dzień pełen relaksu bardzo spodobał się samemu zainteresowanemu, który chętnie opowiedział o swoim popołudniu.
– To był naprawdę fajny odpoczynek. Piękna pogoda, korzystałem z ostatnich chwil słońca. Odpoczynek w hamaku to jest to! Było po prostu cudnie – wyznał z uśmiechem, nie ukrywając satysfakcji z tak spędzonego dnia.