Grzegorz Braun na trybunach ze słynnym mordercą. Zaskakujące zdjęcie ze stadionu

2026-03-26 22:43

Grzegorz Braun wybrał się na spotkanie piłkarskie Polska - Albania w szokującym towarzystwie. Znany europoseł opublikował w sieci fotografie, na których widać go u boku byłego kandydata na prezydenta Stanisława Tymińskiego oraz Janusza Walusia, czyli słynnego zabójcy politycznego.

Koalicja Kaczyńskiego z Mentzenem i Braunem

i

Autor: ART SERVICE / Super Express Mężczyzna w okularach i opasce na oku, z krótkimi siwymi włosami i brodą, w białej koszuli, czerwonym krawacie i czarnej marynarce, stojący na zewnątrz. Więcej o politykach na Super Biznes.

Grzegorz Braun na PGE Narodowym. Europoseł pozuje ze Stanisławem Tymińskim

Obecny europoseł postanowił obejrzeć piłkarskie zmagania reprezentacji Polski z Albanią prosto z trybun stołecznego obiektu. Polityk pochwalił się w mediach społecznościowych wspólną fotografią, na której towarzyszą mu znany przed laty kandydat na urząd prezydenta oraz biznesmen działający w Ameryce Południowej Stanisław Tymiński, a także redaktor Andrzej Kumor. Taka wspólna obecność obu panów na stadionie nie jest wielkim zaskoczeniem, ponieważ Tymiński niedawno gościł w programie Krzysztofa Stanowskiego na Kanale Zero, gdzie otwarcie zadeklarował chęć startu w wyborach z ramienia Konfederacji Korony Polskiej.

– Wraz z panem Stanisławem Tymińskim & red. Andrzejem Kumorem na Stadionie Narodowym, w oczekiwaniu na rozpoczęcie meczu Polska — Albania, poza kadrem silna reprezentacja" — napisał europoseł.

Niedługo później na profilu prawicowego działacza pojawił się kolejny wpis z szokującym gościem. Tym razem Grzegorz Braun zapozował do zdjęcia z Januszem Walusiem, czyli mężczyzną skazanym za głośne zabójstwo polityczne w Republice Południowej Afryki, który był powiązany z tamtejszymi organizacjami o charakterze rasistowskim.

– Na rozpoczęcie meczu zdążył Janusz Waluś – pochwalił się skrajnie prawicowy polityk.

Warto przypomnieć, kim dokładnie jest wspomniany polski imigrant zarobkowy, który otwarcie wspierał system apartheidu. Zyskał on niechlubne miano najbardziej znanego polskiego zamachowca po tym, jak w kwietniu 1993 roku śmiertelnie postrzelił działacza Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej oraz bojownika Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC) Chrisa Haniego. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, ten brutalny akt terroru miał miejsce w trakcie historycznych negocjacji pokojowych prowadzonych przez Nelsona Mandelę i ówczesnego prezydenta Willema de Klerka, co doprowadziło do wybuchu krwawych zamieszek na tle rasowym. Początkowo wymiar sprawiedliwości RPA skazał Polaka na najwyższy wymiar kary, jednak w 2000 roku wyrok ten zmieniono na dożywotnie pozbawienie wolności, a ostatecznie dwa lata temu tamtejszy Trybunał Konstytucyjny zadecydował o jego przedterminowym wypuszczeniu na wolność.

BRAUN I KOLEDZY FASZYŚCI. PROF. SADURA: POWINNIŚMY SIĘ BAĆ!