Donald Tusk grozi tuż przed lotem do Londynu. "Pójdziecie siedzieć"

2026-05-27 10:47

W środę 27 maja 2026 roku minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał oficjalną informację o pierwszych zatrzymaniach powiązanych z falą fałszywych zgłoszeń w kraju. Tego samego dnia przed podróżą do Londynu w ostrych słowach do sprawy odniósł się premier Donald Tusk. Szef rządu zwrócił się bezpośrednio do sprawców i wprost zapowiedział wieloletnie kary więzienia za tego typu wybryki.

Milionowe nagrody

i

Autor: Jaskółka Paweł / Super Express Donald Tusk w granatowym garniturze i krawacie przemawiający z mównicy, za nim widoczna publiczność. Zdjęcie ilustruje temat nagród dla urzędników państwowych, o których można przeczytać na Super Biznes.
  • Funkcjonariusze dokonali już pierwszych aresztowań w związku z serią nieprawdziwych zgłoszeń.
  • Szef resortu spraw wewnętrznych oficjalnie potwierdził te informacje w mediach.
  • Przed wylotem do Wielkiej Brytanii sytuację stanowczo skomentował prezes Rady Ministrów.

Minister Marcin Kierwiński o pierwszych zatrzymaniach

Szef MSWiA w telewizji TVN24 opisał szczegóły policyjnej akcji wymierzonej w twórców fałszywych alarmów i zdradził, że w sprawę uwikłanych jest kilka współpracujących ze sobą osób. „To są młode osoby, to są 20-latkowie. To są osoby, które już miały problemy z prawem w tego typu kwestiach. Trzymamy mocno te informacje ze względu na dobro śledztwa. Warto powiedzieć, że pierwsza osoba, od której rozpoczęło się postępowanie, była zatrzymana w zeszły czwartek, bo tak intensywnie działały służby i poważnie podchodziliśmy do zgłoszeń” poinformował Marcin Kierwiński na antenie stacji. Śledczy analizują obecnie rozbudowaną siatkę kontaktów podejrzanych i prowadzą niezwykle intensywne działania dochodzeniowe. „Te osoby, które zostały zatrzymane, działały wspólnie. Natomiast grupa ich kontaktów jest znacznie szersza i na podstawie tej grupy mogę powiedzieć z dużym prawdopodobieństwem, że namierzona zostanie osoba, która stoi za fałszywym alarmem, jeżeli chodzi o matkę prezydenta Nawrockiego. Pracujemy nad tym bardzo intensywnie” podsumował polityk podczas porannego wywiadu.

Sonda
Jak oceniasz reakcję Donalda Tuska po interwencji u rodziny prezydenta?

Premier Donald Tusk ostro o fałszywych alarmach

Donald Tusk postanowił zabrać głos na lotnisku, na kilka chwil przed zaplanowanym wylotem do Londynu. Szef rządu od razu zaznaczył, że gabinetowi zależało na błyskawicznym namierzeniu i surowym ukaraniu autorów tych niebezpiecznych incydentów. Premier zauważył całkowity brak politycznych motywacji u młodych sprawców, którzy jego zdaniem szukali jedynie taniego rozgłosu w internecie. „Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Sprawcy są bardzo młodzi, prace trwają, będą kolejne zatrzymania. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi, którzy, czy to dla »fejmu«, czy to dla osobistej satysfakcji, nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych, dopuszczali się już takich rzeczy w przeszłości” zakomunikował polityk.

Szef Rady Ministrów zaznaczył, że funkcjonariusze skutecznie depczą prowokatorom po piętach, a poinformował też, że policja „jest na tropie” i „lada chwila będzie dotyczyło to sprawców tego ostatniego zdarzenia, jakim było fałszywe zawiadomienie o pożarze w mieszkaniu rodziny prezydenta Nawrockiego”. Nowoczesna technologia ułatwia szybkie odnajdywanie autorów dezinformacji, co szef rządu przypomniał zgromadzonym na płycie lotniska dziennikarzom. „Każdy, kto ma zamiar bawić się w taki sposób, musi mieć świadomość, że my technicznie będziemy zdolni do identyfikacji sprawców i jestem przekonany, że prokuratura i sądy będą traktowały bardzo poważnie tego typu przestępstwa” wyjaśnił Donald Tusk w swoim wystąpieniu.

Na zakończenie prezes Rady Ministrów wspomniał o potężnej surowości polskiego wymiaru sprawiedliwości i zaznaczył, że „to jest przestępstwo, za które można pójść siedzieć na długie, długie lata do więzienia”. Te zdecydowane słowa poprzedziły finalne ostrzeżenie, które Donald Tusk skierował bezpośrednio do ewentualnych naśladowców osadzonych już chuliganów.

- Zwracam się do wszystkich, którym taki pomysł wpada do głowy. Nie róbcie tego, szkodzicie państwu polskiemu, szkodzicie potencjalnym ofiarom prawdziwych zdarzeń i przede wszystkim weźcie to wszyscy sobie naprawdę tak do serca - pójdziecie siedzieć, jeśli będziecie robić takie rzeczy

POSEŁ KONFEDERACJI: NIE PYTAM TUSKA, KTÓRA JEST GODZINA