Spis treści
- Kandydatura Macieja Berka z pozytywną rekomendacją komisji sprawiedliwości
- Głosy sprzeciwu w koalicji wokół kandydatury Berka
- Donald Tusk staje w obronie Macieja Berka. Mówi o odpowiedzialności
- Sprzeciw prawicy. Jak wygląda wybór sędziego Trybunału Konstytucyjnego?
- Kim jest kandydat KO, Maciej Berek?
- Kim jest Artur Kotowski, kandydat Prawa i Sprawiedliwości?
Kandydatura Macieja Berka z pozytywną rekomendacją komisji sprawiedliwości
To posłowie Koalicji Obywatelskiej zgłosili Macieja Berka, który do niedawna był ministrem w rządzie Donalda Tuska, na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W przededniu głosowania, 3 września, sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka wydała pozytywną opinię na temat jego kandydatury. Decyzja w sprawie kandydata Prawa i Sprawiedliwości, Artura Kotowskiego, była negatywna. Ostateczny wybór nowego członka TK zapadnie w piątkowym bloku głosowań, rozpoczynającym się po godzinie 9.
Głosy sprzeciwu w koalicji wokół kandydatury Berka
Decyzja o poparciu Berka przez koalicję rządzącą wywołała spore poruszenie. Szczególnie głośno krytykują ten krok politycy Lewicy, przypominając o ustawach z 2024 roku, które miały zreformować TK, w tym wprowadzić czteroletni zakaz obejmowania funkcji sędziego przez byłych członków rządu. Zablokował je ówczesny prezydent Andrzej Duda. Anna Maria Żukowska wyraźnie skrytykowała obecną strategię, podkreślając, że nowa władza miała działać na innych zasadach niż jej poprzednicy z PiS.
Donald Tusk staje w obronie Macieja Berka. Mówi o odpowiedzialności
Premier Donald Tusk nie szczędzi komplementów pod adresem swojego byłego ministra. Połowie sierpnia, informując o jego odejściu z rządu i starcie do TK, określił go mianem „jednego z najwybitniejszych prawników”. Zapewniał, że apolityczność to znak rozpoznawczy Berka, i nie widzi lepszego kandydata do uzdrowienia sytuacji w Trybunale. Szef rządu przyznał przy tym, że zdaje sobie sprawę z kontrowersji, jakie wzbudza polityczna przeszłość kandydata, i z faktu, że obietnice zakładały brak byłych ministrów w TK. Wypowiedź premiera w tamtym czasie brzmiała następująco:
– Więc ja biorę na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy (…) czują się jakby rozczarowani, bo przecież byłych ministrów miało nie być (w Trybunale Konstytucyjnym). Ja rozumiem tę zasadę, sam jestem do niej przekonany, ale to, co najważniejsze dzisiaj, to jest praca ludzi maksymalnie kompetentnych, odważnych
Sprzeciw prawicy. Jak wygląda wybór sędziego Trybunału Konstytucyjnego?
Kandydatura Macieja Berka nie ma szans na poparcie posłów Prawa i Sprawiedliwości, Rozwoju Plus i Konfederacji. Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, zapowiedział w wywiadzie dla Radia Rodzina, że jego ugrupowanie nie poprze Berka. Odniósł się również do kandydatury Artura Kotowskiego z PiS, stwierdzając, że go nie zna, a dotychczasowe propozycje tej partii były „słabe”. Nowy sędzia, który zastąpi kończącego 18 września kadencję Justyna Piskorskiego, zostanie wybrany bezwzględną większością głosów na dziewięcioletnią kadencję. Aby zgłosić kandydata, konieczne jest wsparcie przynajmniej 50 posłów lub wniosek Prezydium Sejmu.
Kim jest kandydat KO, Maciej Berek?
Maciej Berek, który wkroczył do rządu Donalda Tuska w grudniu 2023 roku, pełnił funkcję ministra i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. Zasiadał również na czele rządowego zespołu ds. deregulacji. Ostatnio, w lipcu 2025 roku, objął stanowisko ministra nadzorującego wdrażanie polityki rządu. W swoim bogatym CV ma także pracę w urzędach centralnych, jest radcą prawnym, doktorem nauk prawnych oraz wykładowcą akademickim na Uniwersytecie Warszawskim. Występuje jako ekspert dla Krajowej Rady Radców Prawnych.
Kim jest Artur Kotowski, kandydat Prawa i Sprawiedliwości?
Artur Kotowski to profesor nauk prawnych i wykładowca na Uniwersytecie Kardynała Wyszyńskiego, mający w dorobku 100 publikacji. Od kilkunastu lat współpracuje z Sądem Najwyższym, m.in. w Biurze Studiów i Analiz. Zdobył doświadczenie jako sędzia Sądu Giełdowego oraz członek Głównej Komisji Orzekającej w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych. PiS po raz siódmy stara się przeforsować jego kandydaturę na stanowisko w Trybunale Konstytucyjnym.