Aleksander Miszalski odwołany w Krakowie. Opozycja triumfuje i uderza w Donalda Tuska

2026-05-25 9:54

Mieszkańcy Krakowa podjęli wiążącą decyzję podczas niedzielnego głosowania (24 maja) i odsunęli od władzy obecnego włodarza miasta, Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Zakończone w ten sposób referendum wzbudziło ogromny entuzjazm wśród reprezentantów dzisiejszej opozycji. Z klęski dotychczasowego prezydenta w stolicy Małopolski głośno cieszy się między innymi Mateusz Morawiecki. W przestrzeni internetowej błyskawicznie zyskuje na popularności hasło lansowane głównie przez działaczy Prawa i Sprawiedliwości: „Dziś Kraków, jutro – cała Polska. Walczmy”.

Morawiecki i inni nie kryją zadowolenia po porażce Miszalskiego. Jedno hasło niesie się po sieci

i

Autor: Art Service

Reakcja Morawieckiego na odwołanie Miszalskiego 

Przedstawiciele środowisk opozycyjnych względem rządzącej Koalicji Obywatelskiej nie czekali na ostateczne, potwierdzone rezultaty krakowskiego głosowania, by od razu wyrazić swoje uznanie dla obywateli za odsunięcie prezydenta z urzędu. W tym gronie błyskawicznie znalazł się Mateusz Morawiecki. Zadowolony były szef rządu zamieścił na platformie społecznościowej bardzo bezpośredni komentarz.

Krakowianie zagłosowali dziś przeciwko marnej władzy Władzy, która zamiast rozwiązywać ich problemy bawiła się na Tik Toku, a na baczność stawała wyłącznie przed mocodawcami z zewnątrz. Władzy, która na krakowskim rynku stworzyła otwartą manufakturę bismarckowskiej kiełbasy z pełnym przekonaniem, że ujdzie jej to na sucho. Władzy, która w obliczu gospodarczego zwrotu nie zrobiła nic aby otworzyć przed młodymi krakowianami nowe ścieżki kariery w miejscu tych, które zamknął technologiczny przewrót - ocenił.

W dalszej części internetowego wpisu ekspremier postanowił przenieść krakowskie realia bezpośrednio na grunt ogólnokrajowy. „- Te same problemy na skalę 45 razy większą ma dziś ze swoją władzą Polska. (...) Mieszkańcy Krakowa pokazali, że czerwona kartka w polityce należy się nie tylko za czyste zło, ale też za przeciętność w dobie wielkich wyzwań, które przed nami stoją. Dziś Kraków, jutro - cała Polska. Walczmy – spuentował jednoznacznie polityk reprezentujący szeregi Prawa i Sprawiedliwości.

Czarnek i Mentzen o porażce Miszalskiego po referendum w Krakowie. W tle Tusk

W bardzo zbliżonym, triumfalnym stylu do zaistniałych wydarzeń odniosła się również posłanka reprezentująca Prawo i Sprawiedliwość, Dominika Chorosińska. Przedstawicielka sejmowej opozycji w swoim komunikacie stwierdziła stanowczo: - To już oficjalne! Aleksander Miszalski został odwołany w referendum przez mieszkańców Krakowa. To potężny cios dla Koalicji Obywatelskiej i kolejny sygnał, że Polacy mają dość polityki Tuska. 

Temat ostatecznych wyników krakowskiego plebiscytu został również poruszony podczas spotkania z dziennikarzami zorganizowanego w poniedziałek, 25 maja, na terenie stolicy województwa małopolskiego przez Przemysława Czarnka. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyścigu o fotel premiera uznał niedzielne rozstrzygnięcia w mieście za „początek wielkiej fali”:

To z jednej strony początek wielkiej fali, która przetoczy się przez Polskę i zakończy się odejściem samego Tuska, bo dziś mamy do czynienia z odejściem Tuska krakowskiego, ale to się zakończy odejściem Tuska, bo rządy Tuska i jego koalicji 13 grudnia są tak samo postrzegane przez Polaków w całej Polsce, jak rządy Tuska krakowskiego, czyli pana Miszalskiego tutaj, w Krakowie. Z drugiej strony jest to porażka osobistego pana Tuska, który tu przyjeżdżał i zachwalał swojego przyjaciele i najbliższego współpracownika i mówił, że bez żadnego problemu, z pełnym zaufaniem powierzyłby swojemu przyjacielowi panu Miszalskiego właśnie losy Krakowa - powiedział polityk.

Entuzjazm po rozstrzygnięciu lokalnego referendum wykracza jednak znacząco poza szeregi partii Jarosława Kaczyńskiego i obejmuje również inne ugrupowania polityczne będące w kontrze do obecnego obozu władzy. Euforii z racji odwołania krakowskiego prezydenta nie krył także Sławomir Mentzen, który zwięźle napisał w mediach społecznościowych: - Dzisiaj Miszalski, za rok Tusk!.

PROF. PŁUDOWSKI: Karol Nawrocki ma dobre relacje z USA gdy jest sukces, a kiedy porażka to wina rządu