Gdzie strażacy mieli najwięcej pracy?
Według danych przekazanych przez Państwową Straż Pożarną do sobotniego poranka odnotowano ponad 1900 interwencji. Najwięcej zdarzeń miało miejsce na Mazowszu, gdzie zgłoszono około 600 incydentów, a także w województwie kujawsko-pomorskim (400) oraz łódzkim (ponad 200). Strażacy wyjeżdżali głównie do powalonych drzew, połamanych gałęzi oraz zalań budynków. Z powodu pogody utrudnienia występują także na kolei, gdzie opóźnionych jest wiele pociągów dalekobieżnych.
W związku z trudnymi warunkami atmosferycznymi konieczna była ewakuacja dzieci i młodzieży wypoczywających w lasach. Profilaktycznie ewakuowano łącznie dwanaście obozów harcerskich w różnych częściach kraju, w tym w województwach dolnośląskim, mazowieckim, wielkopolskim i warmińsko-mazurskim. Uczestnicy zostali przeniesieni do stałych budynków. Nikt nie odniósł obrażeń w wyniku tych zdarzeń.
"Pozwala na współpracę z jednostkami administracji w szacowaniu potrzeb, skraca czas przygotowań sił i środków do udzielenia pomocy wszędzie tam, gdzie może być ona potrzebna" - wyjaśnił szef MON.
Kiedy Wojska Obrony Terytorialnej wkroczą do akcji?
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o postawieniu żołnierzy WOT w stan podwyższonej gotowości. Żołnierze z kilkunastu brygad, m.in. z Mazowsza, Śląska i Podlasia, są gotowi do podjęcia działań w ciągu sześciu godzin od wezwania. W ciągu doby mogą do nich dołączyć kolejne jednostki z Podkarpacia, Pomorza i Małopolski. Alert obowiązuje do poniedziałku rano, choć nie oznacza automatycznego wysłania wojska w teren.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w sobotę kolejne ostrzeżenia, głównie dla południowego zachodu i wschodu Polski. Z powodu silnego wiatru zamknięto dla odwiedzających ogrody Muzeum w Wilanowie, Łazienek Królewskich oraz warszawskie zoo. Władze parków narodowych, w tym Kampinoskiego Parku Narodowego, apelują o omijanie terenów leśnych i otwartych przestrzeni podczas porywów wiatru.