Zimowa aura w partiach grzbietowych
W wyższych partiach Karkonoszy panuje chłodna i wymagająca aura, która zmusza turystów do zachowania szczególnej ostrożności. Na grzbietach górskich zalega gęsta mgła, która znacząco ogranicza widoczność, a całkowite zachmurzenie potęguje wrażenie ponurości. Największym problemem jest jednak niska temperatura połączona z silnymi podmuchami wiatru, osiągającymi prędkość nawet 50 kilometrów na godzinę. Takie zjawiska atmosferyczne sprawiają, że odczucie zimna jest znacznie wyższe niż wskazują na to termometry, co stwarza ryzyko szybkiego wychłodzenia organizmu. Mimo niesprzyjającego początku dnia, synoptycy przewidują możliwość wystąpienia przejaśnień w późniejszych godzinach.
Sytuacja na najwyższych szczytach przypomina warunki typowo zimowe. Na Śnieżce termometry wskazują około minus 2 stopni Celsjusza, ale ze względu na porywisty wiatr, odczuwalna temperatura spada nawet do minus 11 stopni Celsjusza. Na Szrenicy sytuacja wygląda nieco łagodniej, choć wciąż wymaga odpowiedniego przygotowania. W ciągu dnia temperatura wzrośnie tam do 2 stopni Celsjusza, lecz podmuchy wiatru o prędkości do 30 kilometrów na godzinę obniżą temperaturę odczuwalną do około minus 2 stopni. W dolnych partiach Karkonoszy jest cieplej, z temperaturą sięgającą 7 stopni Celsjusza, jednak przez cały dzień utrzymuje się tam bardzo mglista i wilgotna aura.
Gdzie na szlakach czyha największe niebezpieczeństwo?
Oprócz niskiej temperatury i ograniczonej widoczności, poważne zagrożenie dla turystów stanowią wezbrane karkonoskie potoki. Po ostatnich intensywnych opadach deszczu oraz gwałtownych burzach, poziom wód w górskich strumieniach gwałtownie wzrósł. Silny nurt oraz śliskie, wymyte przez wodę brzegi mogą być niezwykle zdradliwe, dlatego władze parku apelują o zachowanie bezpiecznego dystansu. Gwałtowne wezbrania wód w specyficznym, stromym terenie górskim następują bardzo szybko, odcinając niekiedy bezpieczne przejścia na niżej położonych szlakach turystycznych. W takich warunkach każde zbliżenie się do koryta strumienia niesie ze sobą ryzyko poślizgnięcia i porwania przez nurt.
Kolejnym krytycznym punktem na mapie karkonoskich szlaków są strome urwiska, zwłaszcza w rejonie polodowcowych kotłów. Zalegająca na grzbietach gęsta mgła powoduje, że krawędzie tych przepaści mogą być całkowicie niewidoczne dla osób poruszających się w terenie. Zgubienie szlaku w takich warunkach łatwo może doprowadzić do tragedii. Poruszanie się poza wyznaczonymi ścieżkami w pobliżu kotłów polodowcowych w warunkach zerowej widoczności jest skrajnie nieodpowiedzialne i grozi upadkiem z dużej wysokości. Turyści powinni bezwzględnie trzymać się oznakowanych szlaków i uważnie śledzić tyczki kierunkowe umieszczone na grzbietach Karkonoszy.
„Po intensywnych opadach i burzowych nawałnicach wzbierają karkonoskie potoki - prosimy o ostrożność i nie podchodzenie do koryt strumieni gdy prowadzą wodę po nawalnych opadach. Prosimy nie podchodzić do krawędzi kotłów, grozi to upadkiem z wysokości” - napisano w komunikacie KPN.