Tragiczny bilans powodzi w Hiszpanii
Gwałtowne załamanie pogody dotknęło północno-wschodnią część Hiszpanii w minionych dniach, przynosząc katastrofalne skutki dla lokalnej społeczności. W wyniku niezwykle ulewnych opadów deszczu, które doprowadziły do nagłych wezbrań wody, zginęły tam dwie osoby. Pierwszą ofiarą śmiertelną tego żywiołu był mężczyzna przebywający w miejscowości Tordera, zlokalizowanej kilkadziesiąt kilometrów od stolicy Katalonii. Został on śmiertelnie przygnieciony przez zawaloną w wyniku uszkodzeń konstrukcję ściany lokalnego budynku. O tym tragicznym zdarzeniu poinformowały oficjalnie regionalne władze dopiero kilkanaście godzin po samej tragedii.
Z kolei w niedzielę miejscowa straż pożarna przekazała opinii publicznej informacje o kolejnej tragedii wywołanej przez załamanie aury. Druga osoba poniosła śmierć w gminie Montornes del Valles, która znajduje się bezpośrednio pod Barceloną. Dodatkowo wyspecjalizowane służby ratownicze poszukują obecnie jednego zaginionego mieszkańca, z którym niespodziewanie urwał się kontakt. Skomplikowana akcja poszukiwawcza prowadzona jest ze szczególną intensywnością w popularnym nadmorskim kurorcie Pineda de Mar. Sytuacja w całym regionie pozostaje niezwykle napięta, a ratownicy wciąż pracują w bardzo trudnych warunkach pogodowych.
Sytuację pogodową w regionie określił jako „skomplikowaną”.
Jakie są skutki załamania pogody?
W całej Katalonii obowiązuje obecnie najwyższy, czerwony stopień zagrożenia meteorologicznego, który oznacza bezpośrednie ryzyko dla życia i zdrowia obywateli. Władze regionu wystosowały do wszystkich mieszkańców kategoryczny apel o bezwzględne niewychodzenie z domów bez wyraźnej konieczności. Zgodnie z najnowszymi prognozami hiszpańskich synoptyków nad tym obszarem ma przejść bardzo niebezpieczny minihuragan. Już w minioną sobotę intensywne i długotrwałe ulewne deszcze spowodowały poważne, rozległe podtopienia w wielu mniejszych miejscowościach w pobliżu Barcelony. Ten niszczycielski żywioł w znacznym stopniu zdezorganizował codzienne życie mieszkańców oraz podstawowe funkcjonowanie lokalnej infrastruktury.
Te wyjątkowo gwałtowne zjawiska atmosferyczne wpłynęły w sposób drastyczny również na komunikację publiczną i cały system transportowy Katalonii. Popularny hiszpański dziennik „La Vanguardia” donosił o masowo opóźnionych oraz całkowicie odwoływanych lotach pasażerskich na głównym barcelońskim lotnisku. Poważne problemy dotknęły także lokalny ruch pociągów, co wywołało paraliż i wymusiło zmianę godzin otwarcia wielu sklepów. Uciążliwe utrudnienia pogodowe narastały systematycznie już od wtorku, kiedy to prewencyjnie zamykano szkoły i odwoływano liczne wydarzenia publiczne, między innymi w słynnej barcelońskiej operze Gran Teatre del Liceu. Cały region z niepokojem czeka na ostateczną stabilizację warunków atmosferycznych oraz całkowite zniesienie alertów.