Prognoza pogody na 22 i 23 czerwca. Burze i ulewy podzielą kraj

Prognoza pogody na 22 i 23 czerwca zapowiada niezwykle dynamiczne zjawiska atmosferyczne. Najnowsza prognoza pogody na 22 i 23 czerwca wskazuje na wyraźny podział kraju na chłodniejszą północ i upalne, bardzo burzowe południe. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed intensywnymi opadami deszczu i silnym wiatrem.

Ludzie w pelerynach i z parasolami przechodzący przez mokre przejście dla pieszych podczas intensywnej ulewy w mieście. Szare, burzowe chmury dominują nad dachami budynków i torami tramwajowymi, a światła samochodów odbijają się w kałużach, ilustrując dynamiczną prognozę pogody, o której przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ludzie z parasolami przechodzą przez pasy podczas ulewy w mieście na tle tramwaju i ciemnego nieba.

Jakie zjawiska ukształtują aurę w Polsce?

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej informuje, że większość kontynentu europejskiego znajduje się obecnie w strefie podwyższonego ciśnienia. Wyjątkiem są krańce południowo-wschodnie, wschodnie i zachodnie oraz północna Skandynawia, gdzie dominują przemieszczające się układy niżowe. Nad Polską zaznacza się przejściowo płytka zatoka związana z chłodnym frontem atmosferycznym. Układ ten wędruje od centrum w kierunku południowym, co bezpośrednio wpłynie na warunki panujące w poszczególnych regionach. W rezultacie południowa część kraju znajdzie się w gorącej i wilgotnej masie powietrza zwrotnikowego, podczas gdy nad północ nadciągnie chłodniejsze powietrze polarnomorskie.

W południe barometry w Warszawie pokażą wartość 1010 hPa, a w kolejnych godzinach przewiduje się stopniowy wzrost ciśnienia atmosferycznego. Poniedziałek przyniesie wyraźne zróżnicowanie aury, ponieważ na północy i zachodzie kraju utrzyma się małe oraz umiarkowane zachmurzenie. Zupełnie inna sytuacja czeka mieszkańców południowych i wschodnich województw. W tych regionach zachmurzenie będzie wzrastać do dużego, przynosząc przelotne opady deszczu oraz lokalne wyładowania atmosferyczne. Szczególnie niebezpieczne zjawiska wystąpią na obszarach podgórskich i w Karpatach, gdzie synoptycy prognozują także zjawiska burzowe z opadami gradu.

Ile opadów przyniosą nadchodzące burze?

Zjawiska burzowe w południowo-wschodniej części kraju mogą charakteryzować się dużą intensywnością i gwałtownym przebiegiem. Sumy opadów wyniosą przeważnie od 15 mm do 35 mm wody na metr kwadratowy. Sytuacja będzie jednak znacznie trudniejsza w Małopolsce i na Podkarpaciu, gdzie opady deszczu okażą się jeszcze silniejsze. W tych dwóch województwach prognozowana wysokość opadów podczas burz może osiągnąć lokalnie nawet 45 mm, co stwarza ryzyko podtopień. Towarzyszący wyładowaniom wiatr osiągnie w porywach prędkość do 80 km/h, a w wyższych partiach gór pozostanie stale silny i porywisty.

Termometry wskażą w poniedziałek od 22 st. C na Pomorzu do 30 st. C na południowym wschodzie, przy czym najchłodniej będzie nad samym morzem. Noc z poniedziałku na wtorek przyniesie uspokojenie aury, choć na południowym wschodzie początkowo wystąpią zanikające burze, opady do 20 mm i silne zamglenia. We wtorek zachmurzenie będzie przeważnie umiarkowane, a na południu i wschodzie kraju ponownie może spaść przelotny deszcz. We wtorek wartości na termometrach ukształtują się na poziomie od 18 st. C na wybrzeżu do 27 st. C w południowych województwach Polski. W Warszawie w obu dniach utrzyma się pogodne niebo, a temperatura maksymalna spadnie z 29 st. C w poniedziałek do 26 st. C we wtorek.