Pijany kierowca porzucił auto na skrzyżowaniu w Lublinie. Zareagował kierowca MPK
Wszystko zaczęło się w sobotni poranek, 13 czerwca, około godziny 6:30, gdy do lubelskiej policji wpłynęło zgłoszenie od czujnego kierowcy autobusu miejskiego. Zauważył on podejrzane zachowanie kierującego Fordem, który zatrzymał swój pojazd na środku ruchliwego skrzyżowania ulic Głęboka i Sowińskiego. Mężczyzna następnie wysiadł z samochodu i, co zaskakujące, boso odszedł w kierunku ulicy Nadbystrzyckiej. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji, który zastał porzucony i utrudniający ruch samochód.
Boso na stacji benzynowej. Ukradł paliwo do wiadra po płynie do szyb
Chwilę po przybyciu funkcjonariuszy na skrzyżowanie, wpłynęło kolejne zgłoszenie, tym razem dotyczące kradzieży paliwa na pobliskiej stacji benzynowej. Okazało się, że sprawcą był ten sam 33-letni mężczyzna bez butów, który wcześniej porzucił Forda. Na stacji bez wahania wylał wodę z wiaderka przeznaczonego do mycia szyb, po czym zatankował do niego ponad 7 litrów benzyny. Nie płacąc za paliwo, ruszył z powrotem w stronę swojego samochodu, jednak w drodze został zatrzymany przez policjantów z IV komisariatu.
Prawie 2 promile i dożywotni zakaz. Surowe konsekwencje dla 33-latka z Lublina
Zatrzymanym okazał się 33-letni mieszkaniec Lublina, od którego wyraźnie czuć było woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia policjantów, wykazując prawie 2 promile alkoholu w jego organizmie. To jednak nie był koniec szokujących odkryć, ponieważ sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że mężczyzna od 2019 roku posiada dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. W związku z tym, że działał w warunkach recydywy, 33-latek musi liczyć się ze znacznie surowszą karą.
Areszt dla pijanego kierowcy z Lublina. Spędzi 3 miesiące za kratami
W niedzielę, 14 czerwca, 33-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz złamania sądowego zakazu. Z uwagi na charakter czynu i przeszłość mężczyzny, policja wraz z prokuraturą zawnioskowały do sądu o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 33-latka na okres trzech miesięcy. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 7,5 roku pozbawienia wolności, a dodatkowo odpowie za wykroczenia, w tym kradzież paliwa i jazdę na czerwonym świetle.
Źródło: Policja.pl