Zaskakujący początek i historyczny gol weterana
Spotkanie w Kalifornii rozpoczęło się od niespodziewanego prowadzenia niżej notowanej drużyny. W siódmej minucie meczu Elijah Just wykorzystał zgranie piłki przez Chrisa Wooda i zdobył bramkę dla Nowej Zelandii. Odpowiedź wyżej sklasyfikowanych Irańczyków przyszła po trzydziestu minutach. Do wyrównania doprowadził strzałem z dystansu Ramin Rezaeian. W końcówce pierwszej połowy sędzia anulował jeszcze jednego gola dla azjatyckiej reprezentacji z powodu spalonego.
Zdobywając bramkę dla swojego zespołu, Ramin Rezaeian zapisał się na kartach historii światowego futbolu. Mając 36 lat i 86 dni został najstarszym strzelcem z azjatyckiej strefy na mistrzostwach świata. Absolutny rekord rozgrywek wciąż należy jednak do Kameruńczyka Rogera Milli, który trafił do siatki mając ponad 42 lata. Wyrównujące trafienie irańskiego weterana wywołało na trybunach w Inglewood ogromną radość wśród zgromadzonych fanów.
„Wielu zwracało uwagę, że »Team Melli« nie reprezentuje irańskiego narodu, tylko jest symbolem poparcia dla reżimu. Ale po wyrównaniu skakanie, skandowanie i głośne okrzyki zjednoczyły irańską społeczność” - relacjonowała agencja ANSA.
Jak ułożyła się sytuacja w grupie G?
Druga część spotkania miała bardzo podobny przebieg do pierwszych czterdziestu pięciu minut. Ponownie na prowadzenie wyszła reprezentacja Nowej Zelandii, gdy w 54. minucie Elijah Just wykończył kolejną akcję z udziałem Chrisa Wooda. Irańczycy szybko zareagowali na stratę bramki. Dziesięć minut później Ramin Rezaeian popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem, a Mohammad Mohebbi celnym strzałem głową ustalił wynik meczu na 2:2.
Taki rezultat sprawia, że rywalizacja w grupie G mistrzostw świata pozostaje niezwykle zacięta i nierozstrzygnięta. Wcześniejszy mecz pomiędzy Belgią a Egiptem również zakończył się podziałem punktów po remisie 1:1. Reprezentacja Iranu utrzymała znakomitą serię azjatyckich drużyn, które do tej pory nie przegrały na tym turnieju. W kolejnych spotkaniach tej grupy zaplanowanych na niedzielę Belgia zmierzy się z Iranem, natomiast Nowa Zelandia zagra z Egiptem.