Przebieg zdarzenia na posesji w Zielonej Górze
27 września 2026 roku około godziny 15:00 na teren prywatnej posesji należącej do 81-letniej kobiety wszedł 58-letni mężczyzna. Seniorka znajdowała się w tym czasie w altanie, gdzie nieznajomy zaczął oferować jej swoje usługi remontowe. Mężczyzna nie miał na sobie koszulki, a pokrzywdzona wyczuła od niego woń alkoholu. Mimo że właścicielka nieruchomości jasno zakomunikowała, że nie potrzebuje żadnej pomocy przy remontach, mężczyzna nie chciał opuścić posesji.
Atak na 81-latkę i kradzież 10 000 złotych
Agresywny 58-latek zaczął uderzać kobietę po głowie i kopać ją po całym ciele. Z ustaleń wynika, że napastnik miał również dusić seniorkę, a gdy ta próbowała wzywać pomoc, stawał się jeszcze bardziej agresywny. Wołanie o ratunek usłyszeli świadkowie, których pojawienie się na miejscu spłoszyło sprawcę. Zanim mężczyzna uciekł z posesji, zabrał telefon komórkowy oraz torebkę pokrzywdzonej. W środku znajdowały się dokumenty, karty płatnicze oraz gotówka w kwocie 10 000 zł.
Policyjny alarm i zatrzymanie przez przewodnika psa
Po otrzymaniu zgłoszenia o rozboju komendant miejski ogłosił alarm dla jednostki, co spowodowało, że do służby wrócili również funkcjonariusze mający wolne. Policjanci zabezpieczali nagrania z monitoringu oraz ustalali rysopis sprawcy, podczas gdy inne patrole sprawdzały okoliczny teren. Skuteczne działania doprowadziły do zatrzymania 58-latka przez przewodnika psa służbowego. Mężczyzna przyznał się do pacy fizycznej i kradzieży, a na jego ciele widoczne były ślady wskazujące na udział w zdarzeniu. Badanie alkomatem wykazało, że miał on prawie 1 promil alkoholu w organizmie.
Stan zdrowia seniorki i konsekwencje prawne
Poszkodowana 81-latka trafiła do szpitala z dotkliwymi obrażeniami, jednak policja informuje, że nie zagrażają one jej życiu. Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzut rozboju, za co grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na 3 miesiące. Sprawa jest prowadzona pod nadzorem prokuratora.
Źródło: Policja.pl