- Posłanki alarmują, że konserwatorzy zabytków blokują rozwój farm wiatrowych, wykluczając całe gminy z inwestycji
- Problem dotyczy głównie terenów o wysokich walorach historycznych i krajobrazowych, gdzie wydawane są decyzje odmowne
- Parlamentarzystki pytają ministra o skalę zjawiska i liczbę negatywnych opinii dla inwestycji OZE w latach 2024–2026
Krajobraz cenniejszy niż zielona energia?
Mimo liberalizacji tzw. ustawy odległościowej, transformacja energetyczna w wielu regionach Polski stanęła w miejscu. Jak alarmują posłanki w swojej interpelacji, samorządowcy i inwestorzy z gmin objętych ochroną konserwatorską napotykają na barierę nie do przejścia. Chodzi o tereny o wysokich walorach historycznych i krajobrazowych, gdzie niemal każda próba lokalizacji turbiny wiatrowej kończy się decyzją odmowną.
Głównym argumentem wojewódzkich konserwatorów zabytków jest ochrona osi widokowych oraz ingerencja w historyczny krajobraz kulturowy. W efekcie całe gminy są de facto wykluczone z możliwości budowy farm wiatrowych, co pozbawia je nie tylko dostępu do czystej energii, ale również znaczących wpływów do budżetu z tytułu podatków od takich instalacji.
Posłanki żądają konkretnych danych od ministra
W związku z licznymi sygnałami płynącymi z terenu, posłanki Katarzyna Czochara, Józefa Szczurek-Żelazko i Ewa Leniart postanowiły działać. W oficjalnej interpelacji skierowanej do ministra kultury i dziedzictwa narodowego domagają się przedstawienia skali problemu. Chcą wiedzieć, jak duży obszar kraju jest w praktyce wyłączony z inwestycji wiatrowych z powodu restrykcji konserwatorskich.
Parlamentarzystki pytają również o twarde dane. Zwróciły się o informację, ile negatywnych opinii dla farm wiatrowych i fotowoltaicznych wydano w latach 2024-2026. Chcą też sprawdzić, czy podobne obostrzenia dotyczą innych typów inwestycji na terenach objętych nadzorem konserwatorskim.
Czy arbitraż rozwiąże spór o wiatraki?
Problem jest palący, dlatego posłanki nie tylko diagnozują sytuację, ale również wskazują potencjalne kierunki rozwiązań. W interpelacji pada kluczowe pytanie o przyszłość sporów na linii inwestor – konserwator zabytków, które dziś często kończą się w martwym punkcie.
Posłanki pytają resort kultury, czy rozważa wprowadzenie specjalnego mechanizmu arbitrażowego. Miałby on służyć do rozstrzygania sytuacji spornych, w których naprzeciw siebie stają ochrona dziedzictwa i realizacja celów publicznych, takich jak rozwój odnawialnych źródeł energii. Takie rozwiązanie mogłoby pomóc w znalezieniu kompromisu, który pogodzi ochronę zabytków z potrzebami energetycznymi kraju.
Problem blokowania inwestycji wiatrowych to poważne wyzwanie dla polskiej transformacji energetycznej. Z jednej strony stoi ochrona dziedzictwa kulturowego, z drugiej – potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego i czystego powietrza.
Odpowiedź ministra kultury będzie kluczowa nie tylko dla posłanek, ale przede wszystkim dla samorządowców i mieszkańców gmin, którzy liczą na rozwój i dochody płynące z zielonej energii.