Jeszcze kilka lat temu lalki miały przede wszystkim ładnie wyglądać. Dziś coraz częściej są także nośnikami ważnych treści, a wprowadzenie na rynek pierwszej Barbie w spektrum autyzmu idealnie wpisuje się w ten zwrot. To już nie tylko nowy model w kolekcji, ale symbol zmiany myślenia o tym, czym w ogóle powinna być zabawka.
Nowa lalka została zaprojektowana we współpracy z osobami autystycznymi i organizacją Autistic Self Advocacy Network. Ma ruchome stawy, które pozwalają na wykonywanie gestów autostymulacyjnych, spojrzenie skierowane lekko w bok, słuchawki wygłuszające, fidget spinner oraz tablet wspierający komunikację alternatywną. Do tego luźna sukienka i wygodne buty – drobiazgi, które w praktyce mają ogromne znaczenie sensoryczne.
Autyzm bez stereotypów
Coraz wyraźniej widać, że odbiorcy są zmęczeni uproszczeniami. Dlatego tak duże zainteresowanie budzi przekaz, który podkreśla, że nie ma jednego "wyglądu" autyzmu. Twórcy Barbie od początku deklarowali, że ich celem nie było stworzenie uniwersalnego wzorca, ale pokazanie jednego z wielu możliwych doświadczeń.
Ten sposób narracji trafia zarówno do dzieci, jak i dorosłych. Zwłaszcza że temat autyzmu coraz częściej pojawia się także w kontekście późnych diagnoz, w tym u kobiet. Publiczne mówienie o spektrum, również przez znane osoby, sprawia, że przestaje ono funkcjonować wyłącznie jako medyczna etykieta, a zaczyna być elementem społecznej rozmowy.
Polska influencerka promuje Barbie w spektrum
W Polsce twarzą nowej Barbie została Red Lipstick Monster, która otwarcie mówi o swojej diagnozie autyzmu i ADHD. Jej zaangażowanie nie jest przypadkowe – to głos osoby, która zna temat z własnego doświadczenia. Podkreśla znaczenie reprezentacji, zwłaszcza dla dzieci, które po raz pierwszy mogą zobaczyć w zabawce coś znajomego, a nie odległy ideał.
Równolegle Mattel zapowiada przekazanie lalek do amerykańskich szpitali pediatrycznych. To kolejny element trendu, w którym zabawki przestają być tylko produktem, a zaczynają pełnić także funkcję wsparcia emocjonalnego.
i
To kolejna lalka z ważnej i potrzebnej kolekcji
Barbie w spektrum autyzmu nie pojawiła się w próżni. W ostatnich latach Mattel konsekwentnie rozwija kolekcję Fashionistas, wprowadzając lalki z zespołem Downa, na wózku, z protezami kończyn, aparatem słuchowym czy bielactwem. W 2025 roku głośno było także o Barbie z cukrzycą typu 1, wyposażonej w pompę insulinową, glukometr i aplikację monitorującą poziom glukozy.
Co ciekawe, to właśnie te bardziej realistyczne modele należą do najlepiej sprzedających się w serii. To pokazuje, że odbiorcy – zarówno dzieci, jak i rodzice – coraz częściej szukają w zabawkach czegoś więcej niż estetyki.
Nowa Barbie w spektrum autyzmu to nie jednorazowy gest, ale część szerszego trendu, w którym reprezentacja staje się standardem, a nie dodatkiem. Zabawki zaczynają odzwierciedlać realne doświadczenia dzieci i dorosłych, pokazując, że różnorodność nie wymaga wyjaśnień ani usprawiedliwień. I wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek tej zmiany.