Gigantyczna fabryka podróbek w powiecie poznańskim. Tak działała grupa przestępcza
Do uderzenia doszło w drugiej połowie maja na terenie byłego zakładu spożywczego w powiecie poznańskim. To właśnie tam, jak ustalili śledczy, zorganizowana grupa przestępcza uruchomiła profesjonalną drukarnię półproduktów do wyrobów tytoniowych. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji we współpracy z lubelskimi celnikami z Krajowej Administracji Skarbowej weszli na teren posesji, odkrywając w pełni działającą linię poligraficzną. Cała operacja była starannie zaplanowana i wymierzona w kluczowe osoby zaangażowane w nielegalny proceder, który prowadzono pod przykrywką legalnej działalności.
Miliony papierosów dziennie. Co zabezpieczono w nielegalnej fabryce?
Skala odkrytego procederu okazała się ogromna, co zaskoczyło nawet doświadczonych policjantów. Na miejscu zabezpieczono specjalistyczne maszyny drukarskie, urządzenia do obróbki materiałów poligraficznych oraz matryce służące do podrabiania chronionych prawem znaków towarowych międzynarodowych koncernów. Wytwarzano tam owijki do filtrów oraz specjalistyczną bibułkę papierosową. Śledczy oszacowali, że dzienna wydajność zlikwidowanej linii technologicznej pozwalała na wyprodukowanie komponentów do wytworzenia nawet 25 milionów nielegalnych papierosów. Działalność ta była nastawiona na wprowadzanie do obrotu ogromnych ilości towaru z pominięciem jakichkolwiek opłat celnych i podatkowych.
Zatrzymania w Poznaniu. Jakie zarzuty usłyszeli podejrzani?
W wyniku skoordynowanych działań zatrzymano pięć osób bezpośrednio powiązanych z nielegalną produkcją. Wszyscy podejrzani zostali przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, która od początku nadzoruje całe śledztwo. Prokurator przedstawił im poważne zarzuty, w tym przede wszystkim udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Zatrzymani odpowiedzą również za naruszenie praw własności przemysłowej poprzez produkcję i wprowadzanie do obrotu towarów z podrobionymi znakami towarowymi. Sprawa ma charakter rozwojowy i śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło: Policja.pl