Kultowe kapcie z czasów PRL wracają do łask. Dawniej nosiły je wszystkie gospodynie, dziś znów są hitem

Kapcie w Polsce to niemal symbol narodowy. Choć obecnie królują ciepłe, wełniane modele, wiele osób z nostalgią wspomina obuwie domowe sprzed lat. Do łask wracają właśnie kultowe „wywrotki”, które w czasach PRL nosiła prawie każda gospodyni. Dziś te zapomniane buty przeżywają swój wielki powrót i stają się jesiennym hitem.

Kolorowe kapcie wywrotki na sklepowych półkach. O powrocie mody na kultowe obuwie z czasów PRL przeczytasz w Eska.
Autor: Katarzyna Ledwon/ Shutterstock
  • Historia domowego obuwia to długa opowieść, która w czasach PRL zyskała niezwykle praktyczny charakter.
  • „Wywrotki” to kultowe kapcie noszone niegdyś przez niemal każdą kobietę w Polsce. Były tanie, powszechne i stanowiły symbol epoki masowej produkcji.
  • Dziś te dawne hity obuwnicze powracają w wielkim stylu, stając się zaskakującym trendem we współczesnej modzie.

Historia obuwia domowego. Od średniowiecza po PRL

Noszenie butów po domu nie jest wcale nowoczesnym wynalazkiem. Kapcie mają bogatą historię, a wiele kultur wykształciło własne tradycje związane ze specjalnym obuwiem do wnętrz. Już w średniowiecznej Europie popularne były miękkie wsuwki, które chroniły stopy przed chłodem panującym w zamkach i pałacach. Z kolei w renesansie zaczęto przykładać wagę do ich wyglądu, bogato je zdobiąc. Prawdziwy boom na to obuwie nastąpił jednak po drugiej wojnie światowej, kiedy ruszyła masowa produkcja.

Powrót kultowych wywrotek z PRL. Kiedyś tanie, dziś kosztują krocie

Obecnie kapcie to synonim komfortu i nieodłączny element domowego ubioru. W sklepach roi się od stylowych modeli, które idealnie wpisują się w jesienne klimaty, grzejąc stopy i dopełniając strój. W przeszłości jednak wybór był znacznie uboższy. Starsi z pewnością pamiętają góralskie bambosze, masowo zwożone z Zakopanego przez rodziców i dziadków, które matki usilnie kazały nosić. Prawdziwym fenomenem były jednak „wywrotki”, zwane też baryłkami. Te materiałowe buciki na gumowej podeszwie, przypominające baleriny, posiadała niemal każda pani domu w PRL-u. Często wyposażone w gumkę trzymającą stopę, swoją nazwę zawdzięczały śliskiej podeszwie, która ułatwiała wywinięcie orła. Co ciekawe, nosili je zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. W czasach chronicznych braków na rynku te tanie i łatwo dostępne buty zaspokajały podstawowe potrzeby. Z biegiem lat wyparły je klapki i zimowe bambosze, ale dziś „wywrotki” wracają na salony, a ich cena może wynosić kilkadziesiąt złotych.

Jak wybrać idealne kapcie na jesień? Eksperci radzą

Decydując się na zakup nowych kapci, warto spojrzeć nie tylko na ich wygląd, ale również na to, z czego są zrobione. Specjaliści radzą wybierać modele z naturalnych, przewiewnych materiałów, takich jak wełna, bawełna czy skóra, które gwarantują ciepło i zapobiegają poceniu. Niezwykle istotna jest też antypoślizgowa podeszwa, która zapewni odpowiednią amortyzację, chroniąc nasze stawy i kręgosłup podczas domowych przechadzek.

FB: Tak wyglądała moda szkolna w PRL-u. Mundurek był obowiązkiem ucznia

rolki