Koniec z chaosem na polskich drogach? Posłowie piszą o "dżungli znaków drogowych"

Przestarzałe przepisy, brak koordynacji i informacyjny chaos – tak, zdaniem grupy posłów, wygląda sytuacja na polskich drogach. Parlamentarzyści skierowali do ministra infrastruktury interpelację, w której domagają się kompleksowych zmian w organizacji ruchu. Chodzi m.in. o nadmiar znaków drogowych i brak popularnych sekundników na skrzyżowaniach.

Trójkątny znak ostrzegawczy roboty drogowe na tle innych znaków. O dżungli znaków na drogach przeczytasz na Eska.
Autor: pl/ Pixabay.com
  • Zdaniem parlamentarzystów obecne przepisy dotyczące organizacji ruchu są niejednolite i niedostosowane do współczesnego natężenia ruchu.
  • Posłowie wskazują na problem nadmiernej liczby znaków drogowych, która może prowadzić do przeciążenia informacyjnego kierowców.
  • W interpelacji do ministra infrastruktury pojawiły się pytania o plany wprowadzenia jednolitych standardów i ogólnopolskich konsultacji.

Posłowie alarmują: "sign jungle" i brak koordynacji frustrują kierowców

Grupa posłów, na czele z Robertem Warwasem, złożyła interpelację do ministra infrastruktury, powołując się na petycję obywatelską. Zdaniem parlamentarzystów obowiązujące w Polsce rozwiązania dotyczące organizacji ruchu są często przestarzałe, niejednolite i nieprzystosowane do obecnego natężenia ruchu. Wskazują, że brak koordynacji systemów między zarządcami dróg prowadzi do wydłużenia czasu przejazdu i frustracji kierowców.

Szczególną uwagę autorzy interpelacji zwracają na problem tzw. dżungli znaków drogowych. Ich zdaniem nadmierna liczba oznakowania pionowego może prowadzić do przeciążenia informacyjnego kierowców, a w efekcie zmniejszać skuteczność najważniejszych znaków ostrzegawczych i nakazu. Posłowie podkreślają, że w wielu krajach europejskich obserwuje się trend do upraszczania organizacji ruchu i ograniczania zbędnego oznakowania.

Co z sekundnikami i zieloną strzałką? Pytania o modernizację sygnalizacji świetlnej

W interpelacji podkreślono, że mimo nowelizacji przepisów, która weszła w życie w lutym 2026 roku, nadal brakuje kompleksowych rozwiązań. Posłowie pytają resort infrastruktury, czy analizowano możliwość obowiązkowego stosowania liczników czasu, czyli popularnych sekundników, na skrzyżowaniach z sygnalizacją stałoczasową. Takie rozwiązanie mogłoby poprawić płynność ruchu i komfort kierowców.

Kolejnym poruszonym problemem jest funkcjonowanie sygnalizatora S-2, czyli tzw. zielonej strzałki. Parlamentarzyści chcą wiedzieć, czy ministerstwo planuje zmianę przepisów w tym zakresie. Celem miałoby być ujednolicenie zasad stosowania zielonej strzałki oraz zwiększenie jej czytelności dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Czy ministerstwo planuje kompleksową reformę? Posłowie domagają się konkretnych odpowiedzi

Głównym celem interpelacji jest uzyskanie informacji, czy Ministerstwo Infrastruktury prowadzi prace nad kompleksową reformą przepisów dotyczących sygnalizacji świetlnej i organizacji ruchu. Posłowie chcą również wiedzieć, czy resort planuje przygotowanie specjalnych wytycznych, które ograniczyłyby nadmierne stosowanie znaków drogowych oraz eliminowały oznakowanie nieczytelne lub powielające się.

Parlamentarzyści pytają także o plany przeprowadzenia ogólnopolskich konsultacji. Chcą wiedzieć, czy ministerstwo zamierza włączyć w proces modernizacji przepisów samorządy, ekspertów z zakresu inżynierii ruchu, organizacje zrzeszające kierowców oraz środowisko naukowe, aby wypracować jak najlepsze i najskuteczniejsze rozwiązania.

Znasz te znaki drogowe? Wielu kierowców ciągle je myli!
Pytanie 1 z 10
Co oznacza ten znak drogowy?
Znak drogowy
Gnał przed siebie nie patrząc na znaki. Wysokość mandatu zwala z nóg

ROLKI