Koniec pogodowej sielanki! Nad Polskę nadciąga potężny front. Tutaj uderzy deszczowy armagedon!

2026-05-04 10:42

Po ciepłej i słonecznej majówce, pogoda szykuje nam gwałtowny zwrot o 180 stopni. Już od wtorku nad Polskę zacznie wlewać się aktywny front atmosferyczny, który przyniesie ze sobą intensywne, a miejscami wręcz ulewne opady deszczu. Jak wynika z najnowszych prognoz IMGW na tydzień 4-10 maja 2026, najtrudniejsza sytuacja czeka nas od wtorku do czwartku, zwłaszcza na południu i wschodzie kraju.

Front przyniesie do Polski intensywne opady. Najmocniej popada w połowie tygodnia

i

Autor: Mauricio Bertoni/ Pexels.com

Pogoda od 4 do 10 maja. Front atmosferyczny przyniesie deszcz

Początek tygodnia będzie jeszcze dość spokojny, ale to cisza przed wyraźną zmianą pogody. W poniedziałek 4 maja opady pojawią się głównie na północy i zachodzie Polski. Nie będą jeszcze powszechne, ale miejscami mogą być zauważalne, zwłaszcza na Pomorzu, gdzie mapa wskazuje około 4–5 mm deszczu.

Prawdziwa zmiana nadejdzie dzień później. We wtorek 5 maja nad Polskę zacznie wchodzić strefa opadów związana z frontem atmosferycznym. Najmocniej popada na zachodzie kraju, szczególnie w pasie od Dolnego Śląska po Ziemię Lubuską i Pomorze Zachodnie. Tam prognozowane sumy opadów sięgają miejscami od około 8 do 14 mm.

We wtorek 5 maja deszcz najmocniej uderzy na zachodzie

Wtorek będzie pierwszym dniem wyraźnego załamania pogody. Na mapie IMGW-PIB najwyższe wartości widać na zachodzie i północnym zachodzie kraju. W rejonie Pomorza Zachodniego i zachodniej Polski może spaść około 8–14 mm deszczu, a lokalnie opady będą długotrwałe.

Deszcz pojawi się też na północnym wschodzie, choć tam strefa opadów będzie bardziej punktowa. Miejscami prognozowane są sumy około 4–6,5 mm. W wielu regionach centrum i południa wtorek może być jeszcze spokojniejszy, ale to nie oznacza końca zmian. Front będzie przesuwał się dalej i w środę obejmie znacznie większy obszar kraju.

Środa 6 maja z największym zasięgiem opadów

Środa 6 maja zapowiada się jako jeden z najbardziej deszczowych dni tygodnia. Opady obejmą dużą część Polski: od zachodu, przez centrum, po północ i wschód. Najwyższe wartości mapa pokazuje w centrum kraju, gdzie może spaść około 16 mm deszczu.

Mocno popada także na zachodzie, południowym zachodzie i północy. W wielu miejscach prognozowane sumy wyniosą od około 6 do 11 mm. To oznacza mokre drogi, gorszą widoczność i trudniejsze warunki dla kierowców. Najgorzej będzie tam, gdzie deszcz utrzyma się przez kilka godzin, bo lokalnie ulice mogą szybko zrobić się śliskie.

Czwartek 7 maja przyniesie najtrudniejszą pogodę na południu

W czwartek 7 maja strefa intensywnych opadów przesunie się głównie nad południową i południowo-wschodnią Polskę. To właśnie tam według mapy IMGW-PIB będzie najgorzej. Najwyższe sumy opadów pojawiają się w pasie od Śląska i Małopolski po Podkarpacie oraz częściowo Lubelszczyznę.

Na południu kraju mapa wskazuje miejscami bardzo wysokie wartości: około 19 mm, 26 mm, a lokalnie nawet 27 mm deszczu. To już opady, które mogą mocno dać się we znaki, zwłaszcza w górach i na terenach podgórskich. W takich warunkach trzeba liczyć się z szybkim wzrostem poziomu wody w potokach, kałużami na drogach i trudną jazdą.

QUIZ: O pogodzie wiesz już wszystko? Sprawdź swoją wiedzę!
Pytanie 1 z 10
Z której z tych chmur nie spadnie deszcz?

Weekend z mniejszym deszczem, ale nie wszędzie będzie sucho

Po najbardziej mokrej części tygodnia pogoda zacznie się uspokajać. W piątek 8 maja opady będą już słabsze i bardziej rozproszone, głównie na wschodzie oraz południu kraju. Miejscami może spaść od około 1 do 4 mm deszczu, lokalnie nieco więcej.

W sobotę 9 maja deszcz pojawi się głównie na południu, a w niedzielę 10 maja opady będą niewielkie i punktowe. Najwięcej deszczu w tym okresie spadnie więc między wtorkiem a czwartkiem. Najtrudniejszych warunków trzeba spodziewać się najpierw na zachodzie i północy, potem w centrum, a w czwartek przede wszystkim na południu Polski.

Disneyland w krzywym zwierciadle. To miejsce znajduje się niedaleko Karpacza