- Szybkie jedzenie na stojąco sprawia, że żołądek opróżnia się o wiele prędzej i przez to szybciej szukamy słodkich przekąsek
- Publikacje medyczne wskazują, że mózg potrzebuje czasu na odebranie sygnału o najedzeniu, dlatego w pośpiechu zjadamy znacznie więcej
- Wpatrywanie się w ekran telefonu lub telewizora skutecznie zagłusza sygnały z brzucha i prowadzi do pochłaniania dużych porcji bez pełnej świadomości
Dlaczego jedzenie na stojąco i w pośpiechu sprzyja tyciu?
Jedzenie w locie to dzisiaj smutna codzienność dla wielu z nas, ale taki nawyk bardzo często kończy się gromadzeniem nadprogramowych kilogramów. Kiedy jemy na stojąco, nasz żołądek opróżnia się znacznie szybciej niż wtedy, gdy spokojnie siedzimy. Przez to pokarm błyskawicznie przelatuje dalej, a my już po krótkiej chwili znowu robimy się głodni i szukamy w szafkach słodkich przekąsek.
Jak możemy przeczytać na portalu PubMed Central, twój mózg potrzebuje dłuższego czasu, aby odebrać jasny sygnał o najedzeniu się. Za to przyjemne uczucie odpowiadają konkretne hormony, które uwalniają się w brzuchu dość powoli w trakcie całego posiłku. Jeśli jemy w wielkim pośpiechu, mózg po prostu nie zdąży zauważyć, że żołądek jest już pełen, co niestety prowadzi do zjadania dużo większych porcji.
Jak oglądanie telewizji podczas posiłku wpływa na apetyt?
Wpatrywanie się w ekran telewizora lub przewijanie telefonu w trakcie jedzenia to bardzo prosty sposób na oszukanie własnego ciała. Różnego rodzaju rozpraszacze skutecznie zagłuszają płynące z brzucha sygnały o byciu najedzonym, przez co wkładamy jedzenie do ust bez pełnej świadomości. Co ciekawe, oglądanie telewizji podczas posiłku sprawia, że zjadamy nie tylko nieco więcej od razu, ale też pochłaniamy o blisko jedną czwartą (około 22 procent) większe porcje podczas kolejnego dania. Dzieje się tak dlatego, że zajęty świecącym ekranem mózg nie potrafi dobrze zapamiętać faktu zjedzenia wcześniejszego obiadu czy obfitej kolacji. Zamiast skupić się na prawidłowym trawieniu, nasza uwaga ucieka zupełnie gdzie indziej, a to w prostej linii sprzyja niechcianemu tyciu.
Co dzieje się z ciałem przed przełknięciem pierwszego kęsa?
Zanim jeszcze włożymy pierwszy kawałek jedzenia do ust, nasz organizm już z pełną mocą szykuje się do jego sprawnego strawienia. Ten wczesny etap przygotowań jest niezwykle ważny dla dobrego przyswajania cennych składników z pożywienia. Niestety, jedząc w wielkim biegu i ogromnym stresie, często w ogóle nie dajemy sobie szansy na uruchomienie tego całkowicie naturalnego odruchu ciała.
Sam ładny widok i przyjemny zapach ulubionego dania sprawiają, że w naszych ustach natychmiast pojawia się ślina, a żołądek zaczyna wydzielać potrzebne soki. To wszystko ułatwia organizmowi błyskawiczne i bezproblemowe rozkładanie każdego zjedzonego pokarmu. Brak tego bardzo ważnego momentu wyciszenia sprawia, że obiad długo i ciężko leży nam na żołądku, a my czujemy się ospali i mocno ociężali.
Jak dbać o lepsze trawienie na co dzień? Proste nawyki
Warto rozważyć wprowadzenie do swojej codziennej rutyny kilku drobnych zmian, które na pewno przyniosą ogromną ulgę naszemu brzuchowi:
- skupienie całej uwagi na talerzu i odłożenie telefonu do zupełnie innego pokoju
- spokojne siadanie do stołu zamiast jedzenia w biegu lub nad kuchennym blatem
- bardzo powolne przeżuwanie każdego wziętego do ust kęsa pożywienia
Dzięki takim małym krokom twój układ pokarmowy będzie miał odpowiednio dużo czasu na spokojną pracę, a lepsze trawienie na co dzień wejdzie w krew. To naprawdę świetny i w pełni naturalny sposób na zachowanie zdrowej wagi bez konieczności stosowania trudnych diet.