Zgłoszenie o jeździe pod prąd na autostradzie A1
23 czerwca 2026 roku kilka minut przed godziną 17:00 funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kamieńsku otrzymali zgłoszenie o kierującej poruszającej się pod prąd. Incydent miał miejsce na autostradzie A1 w rejonie węzła Kamieńsk. Informację o zagrożeniu przekazała załoga transportu medycznego, która podróżowała trasą w kierunku Katowic. Mundurowi natychmiast udali się we wskazany rejon, aby podjąć interwencję wobec zgłoszonej osoby.
Kierująca Toyotą zawróciła na pasie włączeniowym
Z ustaleń policjantów oraz relacji świadków wynika, że 51-letnia kobieta prowadząca Toyotę znajdowała się na pasie włączeniowym do ruchu. W pewnym momencie zdecydowała się wykonać manewr zawracania, a następnie wjechała na pas awaryjny autostrady. Poruszała się nim pod prąd w stronę zjazdu prowadzącego do miejscowości Kamieńsk. To zachowanie zostało przerwane przez załogę transportu medycznego, która ujęła kierującą i pilnowała jej do czasu przyjazdu policyjnego patrolu.
Przyczyną jazdy pod prąd była pomyłka nawigacji
Podczas kontroli policjanci zbadali stan trzeźwości 51-letniej mieszkanki województwa łódzkiego i ustalili, że nie znajdowała się ona pod wpływem alkoholu. Kobieta wyjaśniła funkcjonariuszom, że na węźle autostradowym pomyliła zjazdy i zorientowała się o błędzie, gdy nawigacja skierowała ją w stronę Katowic zamiast do Łodzi. Postanowiła wówczas zawrócić na pasie włączeniowym i kontynuować jazdę pod prąd pasem awaryjnym, co sama potwierdziła w rozmowie z mundurowymi. Policjanci podjęli decyzję o zatrzymaniu 51-latce prawa jazdy oraz skierowali do sądu wniosek o ukaranie za popełnione wykroczenia.
Policyjny apel do kierowców przed wyjazdami wakacyjnymi
Funkcjonariusze zwracają uwagę, że w najbliższym czasie autostrada A1 będzie jedną z najczęściej wybieranych tras ze względu na rozpoczęte wakacje. Policja przypomina, że nawet jedna błędna decyzja na drodze szybkiego ruchu może doprowadzić do bardzo groźnych sytuacji. W przypadku przeoczenia właściwego zjazdu nie wolno zawracać ani poruszać się pod prąd. Nadłożenie drogi i przejechanie kilku dodatkowych kilometrów do kolejnego węzła jest jedynym bezpiecznym sposobem na naprawienie błędu.
Źródło: Policja.pl