Jazda na jednym kole w powiecie przemyskim. 28-latek stracił prawo jazdy

2026-06-08 14:02

28-letni motocyklista z powiatu przemyskiego stracił prawo jazdy za brawurową jazdę na jednym kole, do której doszło 4 czerwca 2026 roku. Jego niebezpieczny wyczyn na motocyklu marki Kawasaki zakończył się wysokim mandatem, punktami karnymi oraz trzymiesięcznym zatrzymaniem uprawnień do kierowania. Policja przypomina, że takie zachowania na drogach publicznych są traktowane z całą surowością, a nowe przepisy jeszcze bardziej zaostrzą kary.

Policja-Fragment radiowozu z napisem Policja

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Policja-Fragment radiowozu z napisem Policja

Brawurowa jazda na jednym kole w powiecie przemyskim. 28-latek surowo ukarany

W czwartek, 4 czerwca 2026 roku, tuż przed godziną 19:00, policjanci z przemyskiej drogówki byli świadkami niebezpiecznego manewru. Na jednej z dróg zauważyli kierowcę motocykla marki Kawasaki, który wykonywał tak zwane „wheelie”, czyli jechał na tylnym kole. Swoim zachowaniem 28-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego stwarzał poważne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla innych uczestników ruchu drogowego. Interwencja funkcjonariuszy była natychmiastowa i zakończyła się dla niego dotkliwymi konsekwencjami w postaci mandatu w wysokości 1500 zł, 10 punktów karnych oraz utratą prawa jazdy na trzy miesiące.

Jazda na jednym kole jak drift? Nowe, surowe przepisy od 2026 roku

Warto przypomnieć, że incydent ten wpisuje się w kontekst zbliżających się zmian w prawie, które jeszcze surowiej będą karać podobne wyczyny. Od 3 marca 2026 roku w życie wejdą nowe przepisy, które wprost zakazują jazdy na jednym kole na drogach publicznych oraz w strefach zamieszkania i ruchu. Zgodnie ze znowelizowanym artykułem 86c Kodeksu wykroczeń, za celowe uniesienie koła pojazdu grozić będzie grzywna w wysokości co najmniej 1500 zł. Jeśli natomiast taki manewr stworzy zagrożenie w ruchu drogowym, kara wzrośnie do minimum 2500 zł, a kierowca obligatoryjnie straci prawo jazdy na okres trzech miesięcy. Nowe regulacje traktują jazdę na jednym kole na równi z driftem, co ma na celu wyeliminowanie niebezpiecznych zachowań z dróg.

Policja apeluje o rozsądek. Droga to nie tor wyścigowy

Policja konsekwentnie przypomina, że brawura i lekceważenie przepisów drogowych mogą prowadzić do tragicznych w skutkach wypadków. Każdy kierowca, który traktuje drogi publiczne jak prywatny tor wyścigowy, musi liczyć się z surowymi konsekwencjami prawnymi. Przypadek 28-latka z powiatu przemyskiego jest dobitnym przykładem, że nie ma taryfy ulgowej dla niebezpiecznych zachowań. Funkcjonariusze apelują o zachowanie zdrowego rozsądku i odpowiedzialności za kierownicą, ponieważ bezpieczeństwo na drodze jest wspólną sprawą wszystkich jej użytkowników.

Źródło: Policja.pl