Niebezpieczny spacer w okolicach Soliny
7 września 2026 roku około południa para turystów ze Śląska spacerowała z psem w rejonie miejscowości Solina. W trakcie wędrówki najprawdopodobniej zgubili oni właściwy szlak i zaczęli poruszać się ścieżką znajdującą się blisko urwistego brzegu jeziora. W pewnym momencie 62-letnia kobieta pośliznęła się na liściach i zjechała kilkanaście metrów w dół po stromej skarpie. Zatrzymała się dopiero po chwyceniu drzewa, które rosło bezpośrednio nad urwiskiem o wysokości 10 metrów.
Policjanci z Polańczyka użyli liny ratunkowej
63-letni mąż kobiety nie mógł samodzielnie zejść do żony po stromym zboczu, dlatego wezwał na pomoc policję. Na miejsce przyjechali patrolowcy z Polańczyka, którzy w sezonie letnim pełnią również służbę jako stermotorzyści na Jeziorze Solińskim. Ze względu na trudne ukształtowanie terenu funkcjonariusze uznali, że bezpośrednie dojście do 62-latki jest bardzo ryzykowne. Zdecydowali się na użycie liny od bojki z policyjnej łodzi służbowej, którą wykorzystano do asekuracji schodzącego funkcjonariusza. Dzięki temu policjant mógł bezpiecznie dotrzeć do turystki i pomóc jej wrócić na górę.
Apel o bezpieczeństwo na górskich szlakach
Służby podkreślają, że ostrożność jest kluczowa podczas każdej wędrówki w trudnym terenie. Należy pamiętać o poruszaniu się wyłącznie po wyznaczonych trasach, które są bezpieczne dla spacerowiczów. Policjanci zwracają również uwagę na kwestię właściwego ubioru, który powinien być zawsze dostosowany do panujących warunków. Odpowiednie przygotowanie i przestrzeganie zasad mogą zapobiec niebezpiecznym sytuacjom podczas wypoczynku nad wodą i w górach.
Źródło: Policja.pl