Przypadkowe zaryglowanie drzwi na kieleckim osiedlu
Sytuacja miała miejsce na jednym z kieleckich osiedli po godzinie 15:00, gdy mama 2-letniego chłopca odebrała go ze żłobka. Kobieta posadziła syna w foteliku, zapięła pasy i zamknęła drzwi, aby przejść dookoła samochodu i zająć miejsce kierowcy. W tym momencie centralny zamek w skodzie nieoczekiwanie się zaryglował, a kluczyki do pojazdu pozostały wewnątrz. Na zewnątrz panował upał, a temperatura powietrza przekraczała 35 stopni Celsjusza, co stwarzało realne zagrożenie dla dziecka pozostającego w środku.
Interwencja policjantów z oddziału prewencji
Kobieta podjęła próby samodzielnego otwarcia samochodu, jednak gdy te się nie powiodły, zadzwoniła pod numer alarmowy. Dyżurny Komisariatu Policji I w Kielcach skierował na miejsce patrol z oddziału prewencji, który szybko ocenił sytuację. Funkcjonariusze zdecydowali o natychmiastowym wybiciu szyby w tylnych drzwiach skody, aby dostać się do wnętrza. Ponieważ zamka nadal nie dało się odblokować, jeden z mundurowych sięgnął do środka przez rozbitą szybę i wyciągnął kluczyk leżący na przednim siedzeniu, co pozwoliło na otwarcie pojazdu.
Pomoc medyczna i ostrzeżenia służb
Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, którego załoga sprawdziła stan zdrowia 2-latka. Ratownicy medyczni nie stwierdzili u chłopca żadnych niepokojących objawów po przebywaniu w rozgrzanym aucie. Policjanci podkreślają, że właściwa postawa matki oraz szybka reakcja służb pozwoliły uniknąć dużego niebezpieczeństwa dla życia dziecka. Funkcjonariusze przypominają również, że zamknięty samochód pozostawiony na słońcu nagrzewa się błyskawicznie, a temperatura w jego wnętrzu może osiągnąć 50 stopni Celsjusza już w kilkanaście minut.
Źródło: Policja.pl