Ćma bukszpanowa atakuje latem. Ten ekologiczny oprysk zniszczy larwy i uratuje ogród

W środku lata, przy sprzyjających warunkach pogodowych, wylęga się kolejne pokolenie ćmy bukszpanowej. Zmasowany atak szkodnika może zniszczyć rośliny, dlatego warto działać od razu. Sprawdź, jak zidentyfikować zagrożenie i pozbyć się go na dobre.

Dorosła ćma bukszpanowa o brązowo-białych skrzydłach na zielonych liściach krzewu. O zwalczaniu szkodnika przeczytasz w Esce.
Autor: MiaZeus/ Getty Images W wyniku żerowania gąsienic ćmy bukszpanowej powstają tzw. gołożery (pozbawione liści pędy) pokryte przędzą
  • Azjatycka ćma bukszpanowa niszczy polskie ogrody od 2012 roku, mnożąc się bez przeszkód z braku naturalnych wrogów.
  • Obecność żarłocznych larw zwiastują charakterystyczne pajęczyny oraz w szybkim tempie usychające krzewy.
  • Zastosowanie odpowiednich środków, od domowych roztworów po celowane preparaty biologiczne, pozwala uratować uprawy.

Ten azjatycki szkodnik to prawdziwe utrapienie dla posiadaczy ogrodów. Ćma bukszpanowa dotarła do Polski około 2012 roku, najprawdopodobniej wraz z transportami roślin. Na rodzimym kontynencie jej populację kontrolują naturalni drapieżnicy, jednak w Europie owad ten nie napotyka żadnych barier. Taka sytuacja sprawia, że szkodnik błyskawicznie się namnaża i bez problemu opanowuje kolejne tereny.

Jak rozpoznać atak ćmy bukszpanowej na roślinie?

Dorosłe osobniki to nieduże motyle krążące wokół krzewów. Choć głównym celem ich inwazji pozostaje bukszpan, szkodniki te chętnie żerują również na ostrokrzewach i trzmielinie. Prawdziwe spustoszenie sieją jednak larwy, które wykluwają się z jaj nawet kilka razy w ciągu roku, a wysokie letnie temperatury dodatkowo przyspieszają ten proces. Gąsienice mierzą zaledwie kilka milimetrów, mają jasne ubarwienie z widocznymi kropkami i podłużnymi pasami. Zjadają pędy oraz blaszki liściowe, co prowadzi do błyskawicznego obumierania roślin. Typowym sygnałem alarmowym jest przędza przypominająca pajęczynę, oplatająca gałązki. Zdarza się, że na wczesnym etapie siatka ta ukryta jest głęboko wewnątrz korony i trudno ją dostrzec na pierwszy rzut oka.

Zwalczanie ćmy bukszpanowej. Kiedy zastosować domowy oprysk?

Gatunek ten jest niezwykle oporny i potrafi atakować wielokrotnie w trakcie jednego sezonu. Ogrodnicy często sięgają po domowe metody zwalczania, jednak eksperci radzą, by stosować je wyłącznie przy znikomych koloniach lub na samym początku inwazji. Wśród polecanych sposobów znajduje się mieszanka sody oczyszczonej oraz szarego mydła, które dokładnie oblepia gąsienice, prowadząc do ich uduszenia. Przy niewielkiej liczbie owadów skuteczne bywa również ich ręczne wyzbieranie z gałęzi.

Zmasowany atak wymaga użycia cięższej artylerii. Najbardziej polecanym, a zarazem ekologicznym rozwiązaniem są preparaty oparte na bakteriach Bacillus thuringiensis. To naturalny drobnoustrój glebowy, który wytwarza tak zwane toksyny Bt. Mechanizm działania jest prosty: gąsienica zjada liść pokryty preparatem, a białka aktywują się w jej przewodzie pokarmowym. Dochodzi do paraliżu, przez co larwa przestaje żerować i po kilku dniach umiera. Co istotne, środek ten uderza precyzyjnie w gąsienice motyli. Pozostaje całkowicie bezpieczny dla ptaków, ludzi, zwierząt domowych oraz pożytecznych owadów, takich jak pszczoły.

Aby zabieg przyniósł oczekiwane rezultaty, należy go przeprowadzić w dzień bez opadów deszczu. Oprysk najlepiej wykonać wczesnym rankiem lub wieczorem, co uchroni toksyny przed zbyt szybkim rozkładem pod wpływem promieniowania słonecznego. Kluczem do sukcesu jest bardzo dokładne spryskanie całego krzewu, ze szczególnym uwzględnieniem spodniej warstwy liści, gdzie szkodniki gromadzą się najchętniej.

Ćma bukszpanowa - groźny szkodnik bukszpanów