Bryan Adams zagrał w Atlas Arenie - koncert relacjonuje Michu Sobkowski! [VIDEO, ZDJĘCIA]

2016-10-07 14:14
Bryan Adams w Łodzi - relacja z koncertu
Autor: Michał MICHU Sobkowski Bryan Adams w Łodzi - relacja z koncertu

Bryan Adams z Get Up! Tour i jego największe hity sprawiły, że Łódź 6 października 2016 r. była najpiękniejszym miastem w Polsce. O wrażeniach z koncertu w Atlas Arenie opowiada Michał MICHU Sobkowski z Radia ESKA. Sprawdźcie, jak było na koncercie Bryana Adamsa w Atlas Arenie - mamy zdjęcia i video.

Koncert Bryana Adamsa w Łodzi 6.10.2016 - to była bardzo spontaniczna decyzja, bo zapadła w dniu koncertu... Ale było warto! Warto, by usłyszeć Bryana Adamsa i jego największe hity na żywo! Choć mało brakowało, bym zobaczył mniej, niż chciałem - do hali w Łodzi dotarłem tuż przed początkiem koncertu ze względu na giga korek i objazd na autostradzie, auć!

Bryan Adams w Łodzi - relacja z koncertu

Początek koncertu Bryana Adamsa w Atlas Arenie mnie zaskoczył - o ile miejsca siedzące były praktycznie wszystkie zajęte, tak po płycie hulał wiatr - jak to? Ale dzięki temu bez problemu i większego przeciskania mogłem podejść na 9-10 metrów do sceny.

Chwilę po godz. 20.00 pojawiło się pięciu panów - wszyscy w nienagannie skrojonych identycznych marynarkach i... zaczęło się! Ponad dwie godziny dobrego rock and rolla, momentami w odcieniu country. Oprócz materiału z nowej płyty Bryana Adamsa - Get Up, wybrzmiały wszystkie największe przeboje - od "Please Forgive Me" przez "Summer of 69" po "Everything I Do" (piosenka z Robin Hooda). Ale przyznajmy szczerze, hitów Adams nie śpiewał, zrobiła to za niego polska publiczność! Bryan był pod wrażeniem nie tylko śpiewu, ale i specjalnie przygotowanych przez fanów strzałek - symbolu jego najnowszej płyty.

Z kolei wszyscy byli pod wrażeniem jednej z fanek - wokalista szukał reflektorem na widowni kogoś, kto z nim zatańczy - ostatecznie padło na ubraną na czarno nieco starszą panią. Ależ to była rockandrollowa mamuśka! Wszyscy na telebimie podziwiali, jak wygina się i uskutecznia "sexy dance" do kolejnej piosenki Kanadyjczyka.

Bryan Adams w Łodzi był w wyśmienitej formie - przez ponad 2 godziny koncertu zszedł ze sceny tylko raz - przed bisami. A bisy te zakończyło "All For Love". I nie potrzeba było Stinga i Roda Stewarda, by ten hit z "Trzech Muszkieterów" zabrzmiał genialnie, a widownia rozświetliła się setkami świateł z telefonów.

Produkcyjnie? Koncert Adamsa w Łodzi to fajne wizualizacje, choć reszta - bez fajerwerków. Jeden świetny pomysł zapamiętam na pewno - Bryan dysponował trzema mikrofonami w trzech miejscach sceny - dzięki czemu zagościł z gitarą w pobliżu fanów nie tylko na wprost. Takie proste, a takie dobre! :) Muzycznie? Mimo mocnej pięćdziesiątki na karku, Bryan Adams pozostaje jednym z czołowych artystów swojego gatunku na świecie. Lubię spontany - opłacają się!

autor: Michał MICHU Sobkowski

Bryan Adams w Łodzi - ZDJĘCIA, VIDEO

#AllForLove by #BryanAdams and Fani :D Film zamieszczony przez użytkownika Michał Sobkowski (@michu.sobkowski)

 

 

Bryan Adams w Łodzi - relacja z koncertu
Autor: Michał MICHU Sobkowski Bryan Adams w Łodzi - relacja z koncertu
Bryan Adams w Łodzi - relacja z koncertu
Autor: Michał MICHU Sobkowski Bryan Adams w Łodzi - relacja z koncertu
Bryan Adams w Łodzi - relacja z koncertu
Autor: Michał MICHU Sobkowski Bryan Adams w Łodzi - relacja z koncertu

 

Najnowsze