Spis treści
Związek Nauczycielstwa Polskiego zorganizuje protest w Warszawie
Zaledwie kilka tygodni dzieli nas od pierwszego dzwonka, a nastroje w pokoju nauczycielskim są niezwykle niespokojne. Działacze Związku Nauczycielstwa Polskiego twardo trzymają się swojego planu i stanowczo potwierdzają chęć demonstrowania pod koniec sierpnia przed siedzibą szefa rządu.
„Nie ma najmniejszego powodu, żeby się coś zmieniło. Bunt narasta, więc protest będzie, bo jak brzmi nasze hasło: »grzecznie to już było«” - poinformowała w rozmowie z serwisem portalsamorzadowy.pl wiceprezes ZNP Urszula Woźniak.
Fundamentem nauczycielskiego niezadowolenia pozostaje wielkość comiesięcznych przelewów na konta pedagogów. Strona społeczna walczy o przyjęcie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, która sztywno połączyłaby oświatowe pensje z przeciętną płacą w narodowej gospodarce.
Działacze ZNP oczekują natychmiastowych podwyżek dla pedagogów
Pracownicy szkół czują ogromny niedosyt z powodu ślimaczego tempa wdrażania zapowiadanych reform oświatowych. Działacze związkowi podkreślają jasno, że same medialne doniesienia o urzędniczych analizach w Ministerstwie Edukacji Narodowej absolutnie ich nie zadowalają.
„Ja nic na ten temat nie wiem, że ministerstwo cokolwiek prowadzi. Oczy me niczego nie widziały, uszy niczego nie słyszały. Poza tym, co było w mediach” - dodaje reprezentantka ZNP.
Delegacja pedagogów planuje zatem stawić się bezpośrednio pod budynkami rządowymi, aby osobiście przypomnieć szefowi gabinetu o jego własnych obietnicach dotyczących poprawy sytuacji finansowej pracowników oświaty.
Zmiany w systemie e-Dziennik budzą sprzeciw ZNP
Kwestie zarobków stanowią zaledwie początek długiej listy nauczycielskich bolączek. Związek Nauczycielstwa Polskiego zgłasza poważne zastrzeżenia wobec modyfikacji oprogramowania szkolnego, przez które pedagodzy mogą przez pewien czas dublować wpisywanie całej dokumentacji, tracąc cenne godziny.
Ogromne kontrowersje w środowisku wywołuje również dyskutowany obecnie projekt wprowadzenia wychowania patriotycznego do programu nauczania. Prawdziwą burzę zapoczątkował rządowy pomysł przymusowych wyjazdów z uczniami do miejsc o szczególnym znaczeniu historycznym.
„Nadal nie mamy uregulowanych godzin nadliczbowych, a procedujemy projekt zakładający obowiązkowe wycieczki do miejsc pamięci” - zauważa wprost Urszula Woźniak.
NSZZ Solidarność krytykuje chaos wokół programu Kompas Jutra
Przygotowania do akcji demonstracyjnych prowadzi obecnie również oświatowa frakcja „Solidarności”. Władze tej organizacji wyznaczyły końcówkę trwającego miesiąca jako ostateczny termin podjęcia decyzji w sprawie formy wyrażenia sprzeciwu wobec poczynań resortu.
„Entuzjazmu nie ma. Nie do końca wiadomo, jak to wszystko będzie funkcjonowało” - przekazał portalowi portalsamorzadowy.pl wiceszef Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Krzysztof Wojciechowski.
Działacze tej centrali pracowniczej alarmują o ogromnych kłopotach związanych z wdrażaniem nowej inicjatywy edukacyjnej. Sytuacja u progu roku szkolnego wydaje się chaotyczna, ponieważ wielu nauczycieli w połowie wakacji nie otrzymało nawet wersji pokazowych niezbędnych do prowadzenia zajęć podręczników.
Ostateczna decyzja o ewentualnym wyjściu na ulice zapadnie w szeregach zarządu dokładnie 25 sierpnia. Władze związku poważnie rozważają wcześniejsze zasięgnięcie opinii swoich członków w formie ogólnopolskiego badania ankietowego.
Forum Oświata podejmie decyzje o manifestacjach we wrześniu
Zdecydowanie chłodniej do eskalacji napięcia podchodzą struktury Wolnego Związku Zawodowego „Forum-Oświata”. Reprezentanci tego zrzeszenia postanowili wstrzymać się z wszelkimi deklaracjami protestacyjnymi do zakończenia pierwszego tygodnia nauki.
„Wrzesień będzie o tyle dobry, iż albo uda nam się wypracować szerszy konsensus, albo to będą samodzielne akcje poszczególnych organizacji związkowych” - deklaruje szef struktur WZZ „Forum-Oświata” Sławomir Wittkowicz.
Mimo rosnącej frustracji żadna z organizacji nie używa obecnie w swojej retoryce słowa opisującego całkowite przerwanie pracy. Możliwe demonstracje mają mieć charakter ostrzegawczy, a związkowcy jednoznacznie odcinają się od wizji paraliżowania placówek edukacyjnych, choć rządzących z pewnością czeka trudne zderzenie z rzeczywistością po wakacjach.