Spis treści
Grzybobranie to prawdziwa pasja Polaków
Zbieranie grzybów stanowi w Polsce zakorzenioną, jesienną tradycję i przyciąga rzesze ludzi. To nie jest zabawa tylko dla nielicznych pasjonatów. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna w 2024 roku, aż 53 proc. naszych rodaków deklaruje coroczne wyprawy do lasu w poszukiwaniu leśnych skarbów.
Liczby mówią same za siebie. Z szacunków Lasów Państwowych, prowadzonych od wielu lat, wynika, że z polskich lasów co roku wynosi się średnio 100 tys. ton grzybów. Wartość rynkowa tych zbiorów jest oceniana na imponujące 700 mln zł.
Z nastaniem jesieni lasy wypełniają się zatem nie tylko spacerowiczami. Grzybiarze, uzbrojeni w kosze, wiadra i nożyki, masowo ruszają w teren, aby znaleźć dorodne borowiki, podgrzybki, kurki i kanie.
Najpopularniejsze kierunki grzybiarzy w Polsce
Oczywiście nie istnieje magiczne miejsce, które gwarantuje pełen koszyk każdemu, jednak pewne rejony od lat cieszą się niesłabnącą renomą.
Jednym z klasycznych celów wypraw są Bory Dolnośląskie. Miłośnicy grzybów chętnie odwiedzają także okolice Milicza, Jeleniej Góry, Wałbrzycha i Karpacza. Wśród doniesień z września można było usłyszeć o udanych zbiorach między innymi w rejonie Boguszowa-Gorców.
Sporym uznaniem darzone są również Bory Tucholskie. Rozległe przestrzenie oraz dominacja borów sosnowych przyciągają grzybiarzy, którzy wybierają ten teren zarówno na krótkie, jednodniowe wycieczki, jak i na dłuższe, relaksujące pobyty.
Kolejnym atrakcyjnym miejscem jest Puszcza Notecka w województwie wielkopolskim. To jeden z największych terenów leśnych w naszym kraju, gdzie zbieranie grzybów łatwo można połączyć z ciszą i ucieczką od miejskiego hałasu.
Spektakularne zbiory grzybów na Pomorzu Zachodnim
Sytuacja równie intrygująco wygląda w województwie zachodniopomorskim, w szczególności wokół Bornego Sulinowa. W połowie września pojawiły się doniesienia o niezwykłym osiągnięciu – w zaledwie godzinę udało się tam uzbierać aż 25 kilogramów grzybów i znaleźć 49 dorodnych sztuk.
Pojedynczy rekord nie oznacza co prawda, że cały ten obszar obrodził grzybami, ale stanowi jasny sygnał, że sezon w tej części kraju ruszył pełną parą.
Na miłośników leśnych spacerów czekają również Mazury. Miejsca takie jak Puszcza Piska czy Puszcza Borecka oferują doskonałą okazję, by połączyć eksplorację lasów z wypoczynkiem na brzegach pięknych jezior.
Na Podlasiu warto wziąć pod uwagę wyprawy do Puszczy Augustowskiej i Knyszyńskiej, a także okolice Supraśla, Czarnej Białostockiej czy Gródka.
Dla fanów górskich krajobrazów świetną opcją są Beskidy i Bieszczady, choć trzeba pamiętać, że sukces w tych rejonach jest mocno uzależniony od kaprysów pogody, szczególnie temperatury i opadów.
Grzybobranie połączone z pobytem w hotelu i relaksem
Coraz częściej wyprawa po grzyby staje się doskonałym powodem do zorganizowania dłuższego wyjazdu. Polacy coraz rzadziej wracają do domów zaraz po zakończeniu leśnych łowów.
Wzrasta popularność scenariusza, w którym poranne wędrówki z koszykiem płynnie przechodzą w popołudniowy relaks – w hotelu, restauracji, na basenie, w jacuzzi czy w saunie.
– Na bieżąco śledzimy, czego szukają na naszej stronie turyści i widzimy dużą różnorodność. Jedni wybierają górski wyjazd i aktywny wypoczynek, inni kierują się nad morze, a jeszcze inni stawiają na miejski city break – mówi Alicja Jagodzińska, E-commerce Manager w Triverna.pl.
Zwraca uwagę, że jesienne urlopy coraz częściej stanowią kombinację bezpośredniego obcowania z przyrodą i komfortu oferowanego przez hotele. Poranny spacer po lesie zwieńczony wieczorną sesją na basenie lub w saunie to dla wielu podróżujących idealny sposób na zregenerowanie sił.
Gdzie zbieranie grzybów jest surowo zabronione?
Każdy amator leśnych spacerów musi jednak pamiętać o bardzo ważnej zasadzie: nie wszystkie lasy są otwarte na swobodne zbieranie grzybów.
Obowiązują zakazy, które dotyczą przede wszystkim parków narodowych oraz rezerwatów przyrody. Ponadto pewne obostrzenia mogą występować również w innych rejonach, chronionych szczególnymi przepisami prawa.
Przed wyruszeniem w drogę warto zatem sprawdzić, czy wybrany przez nas teren na pewno jest dostępny dla zbieraczy. Tylko wtedy jesienne polowanie na grzyby będzie legalne i bezproblemowe.
Jeżeli dopisze pogoda, wyjazdy do lasu mogą w tym sezonie stać się jednym z absolutnie największych hitów podczas planowania jesiennych weekendów.