Zakup nieruchomości na wsi będzie wiązał się z nowym obowiązkiem. Ważna zmiana u notariusza

2026-04-03 15:47

Resort rolnictwa opracował nowe przepisy, których celem jest ochrona rolniczego charakteru terenów wiejskich. Osoby planujące przeprowadzkę poza miasto będą zmuszone zaakceptować uciążliwości zapachowe oraz odgłosy pracujących maszyn rolniczych, zanim w ogóle sfinalizują transakcję u notariusza.

Nowy obowiązek dla nabywców nieruchomości: Trzeba będzie zrzec się praw w akcie notarialnym?

i

Autor: Kues/ Shutterstock Przestraszona para (mężczyzna i kobieta) z otwartymi ustami i dłońmi przy policzkach, wyrażająca szok lub zdziwienie nowymi obowiązkami dla nabywców nieruchomości na wsi, o których można przeczytać na Super Biznes.
  • Gospodarz musiał wypłacić rekompensatę osobom mieszkającym obok jego chlewni za uciążliwe zapachy, a finał tej głośnej batalii miał miejsce dopiero w Sądzie Najwyższym.
  • Planowane regulacje prawne zrewolucjonizują zapisy Kodeksu cywilnego oraz Kodeksu wykroczeń, stając w ostatecznym rozrachunku w obronie interesów producentów rolnych.
  • Podczas zakupu jakiejkolwiek działki czy domu na terenach wiejskich, niezbędne będzie zawarcie dodatkowej klauzuli w dokumencie notarialnym.
  • Wdrożenie tych przepisów może nastąpić już w 2026 roku, a nad podobnymi rozwiązaniami pracują obecnie politycy reprezentujący zarówno obóz rządzący, jak i stronę opozycyjną.

Konflikty na linii rolnik – nowy sąsiad. Dlaczego rząd zmienia prawo na wsi?

Od dłuższego czasu regularnie nasilają się spory pomiędzy rdzennymi gospodarzami a osobami sprowadzającymi się na tereny rolnicze z miast. Przedstawiciele resortu rolnictwa podjęli w końcu decyzję o interwencji legislacyjnej, co jest bezpośrednim skutkiem głośnych procesów sądowych kończących się dotkliwymi karami dla rolników.

Najgłośniejszym echem odbiła się batalia prawna Szymona Kluki, rolnika ze wsi Grodzisko w okolicach Łodzi. Posiadacz stosunkowo niewielkiej hodowli trzody chlewnej został prawnie zmuszony do wypłacenia rekompensaty finansowej okolicznym mieszkańcom, którzy skarżyli się na nieprzyjemną woń oraz dźwięki dobiegające z jego obejścia. Ostatecznie spór znalazł swój finał w Sądzie Najwyższym, jednak oddalono tam wniosek kasacyjny, zamykając tym samym gospodarzowi jakąkolwiek dalszą drogę do obrony swoich praw.

Bardzo ważnym aspektem w tej sprawie był fakt, że hodowca funkcjonował całkowicie legalnie, posiadał odpowiednie zgody budowlane i pracował na gruntach należących do jego przodków od wielu lat. Dla wymiaru sprawiedliwości te argumenty okazały się jednak zupełnie niewystarczające do wydania korzystnego dla niego wyroku.

Zagrożenie dla rolników z Kodeksu cywilnego. Jak sądy oceniają immisje?

Największym problemem okazują się zapisy zawarte w artykule 144 Kodeksu cywilnego, według których posiadacz danego gruntu nie powinien utrudniać życia sąsiadom w sposób przekraczający pewne standardowe normy. Wymiar sprawiedliwości zaczął nagminnie wykorzystywać ten paragraf w sprawach przeciwko gospodarzom, niezależnie od tego, że wykonywali oni swoją pracę absolutnie legalnie i dysponowali kompletem wymaganych dokumentów urzędowych.

Definiowanie pojęcia wspomnianej wcześniej przeciętnej miary zależy w dużej mierze od indywidualnego podejścia i subiektywnej oceny składu orzekającego. Rzeczywistość pokazała, że każda nowo napływowa osoba na wsi miała ogromne szanse wygrać proces z rolnikiem, chociaż jego zabudowania i produkcja funkcjonowały w danym miejscu na długo przed wybudowaniem się tam niezadowolonego sąsiada.

Ustawa o produkcyjnej funkcji wsi. Jakie trzy kluczowe zmiany czekają mieszkańców?

Omawiany projekt ustawy opiera się na trzech zasadniczych filarach, które mają całkowicie odmienić sytuację prawną na terenach pozamiejskich:

  1. Wprowadzony zostanie zupełnie nowy artykuł 144¹ w obrębie Kodeksu cywilnego. Zgodnie z jego brzmieniem, typowe prace agrarne realizowane w oparciu o obowiązujące normy prawne i zasady prawidłowej gospodarki nie będą już traktowane jako uciążliwe dla otoczenia, co skutecznie zabezpieczy rolników przed nieuzasadnionymi roszczeniami sąsiadów na drodze cywilnej.
  2. Szykują się również istotne nowelizacje w obszarze Kodeksu wykroczeń. Dodany punkt do artykułu 51 zagwarantuje całkowity brak odpowiedzialności karnej za łamanie ciszy nocnej czy ogólne zakłócanie spokoju, o ile będzie to miało bezpośredni związek z funkcjonowaniem gospodarstwa, co w praktyce oznacza legalną i bezkarną pracę kombajnów po zmroku czy generowanie hałasu przez inwentarz.
  3. Trzecim elementem jest narzucenie konieczności składania specjalnego poświadczenia podczas wizyty u notariusza, co będzie miało najbardziej bezpośredni wpływ na osoby planujące nabycie gruntów z dala od miejskiego zgiełku.

Zakup działki i domu na wsi. Nowy obowiązek przy podpisywaniu aktu notarialnego

Właśnie ten ostatni punkt najmocniej odbije się na portfelach i prawach przeciętnego obywatela marzącego o wyprowadzce. Zgodnie z planowanym artykułem 9aa, odnoszącym się do ustawy kształtującej ustrój rolny, wszystkie umowy notarialne zawierane przy obrocie nieruchomościami zlokalizowanymi poza terenami zurbanizowanymi zostaną wzbogacone o przymusową klauzulę podpisywaną przez kupującego.

Nowy właściciel będzie musiał złożyć oficjalny podpis pod dokumentem potwierdzającym, że zdaje sobie całkowitą sprawę z ewentualnych niedogodności wynikających z bliskiego sąsiedztwa produkcji rolnej, wliczając w to unoszące się w powietrzu aromaty, ryki maszyn czy też zintensyfikowane prace polowe prowadzone w środku nocy.

Złożenie parafki na takim akcie notarialnym będzie w rzeczywistości równoznaczne z dobrowolną rezygnacją z prawa do skarżenia gospodarza na podstawie artykułu 144 Kodeksu cywilnego w przypadku ewentualnego sporu w przyszłości. Nowe przepisy będą miały zastosowanie również wobec transakcji polegających na przekazywaniu prawa użytkowania wieczystego danego gruntu.

Należy jednocześnie pamiętać o czysto finansowym aspekcie tego rozwiązania, ponieważ wszelkie niestandardowe i dodatkowe wpisy w dokumentach przygotowywanych przez rejenta oznaczają proporcjonalny wzrost taksy. W efekcie spełnianie marzeń o własnym domu lub ziemi na spokojnej prowincji stanie się dla kupujących odrobinę bardziej kosztownym przedsięwzięciem niż miało to miejsce do tej pory.

Prawa mieszkańców wsi bez gospodarstw. Co z ludźmi niemającymi związku z rolnictwem?

Kwestia obrony interesów osób niebędących producentami rolnymi pozostaje w projektowanych dokumentach niezwykle niejasna i lakoniczna. Zaproponowane regulacje w ogóle nie określają ścieżek ratunkowych dla sąsiadów odczuwających dyskomfort i nie obligują żadnych organów państwowych do regularnej weryfikacji tego, czy gospodarze nie przekraczają przyznanych im właśnie szerokich kompetencji.

Obywatel przekonany o tym, że praca pobliskiego gospodarstwa rażąco odbiega od norm, zostanie zmuszony do samodzielnego udowodnienia przed obliczem wymiaru sprawiedliwości, że producent rolny ewidentnie łamie obowiązujące przepisy państwowe lub zasady dobrej kultury rolnej. Wygranie tego typu potyczki sądowej będzie wymagało znacznie więcej ogromnego wysiłku i twardych dowodów, niż miało to miejsce przy obecnie obowiązującym prawie.

Warto jednak wyraźnie zaznaczyć, że stare procedury zachowają swoją pełną moc prawną we wszystkich sprawach, które zostały już zgłoszone do odpowiednich organów i nie doczekały się prawomocnego wyroku przed oficjalnym wejściem w życie opisywanej nowelizacji.

Kiedy nowe przepisy wejdą w życie? Ważne daty i obowiązkowa mediacja z rolnikiem

Zgodnie z aktualnym harmonogramem prac, Rada Ministrów powinna formalnie zaakceptować ten dokument w trzecim kwartale 2026 roku. Całość znajduje się obecnie w fazie intensywnych konsultacji społecznych, co oznacza w praktyce, że związki zawodowe oraz zrzeszenia pracodawców mają czas na przesyłanie swoich oficjalnych zastrzeżeń aż do końca kwietnia 2025 roku.

Ustawodawca założył relatywnie krótki okres przejściowy, przez co zapisy zaczną obowiązywać zaledwie po upływie miesiąca od ich publikacji w Dzienniku Ustaw. Co niezwykle istotne, konkurencyjny, ale zbliżony tematycznie wniosek tworzą politycy Prawa i Sprawiedliwości w porozumieniu z prezydentem, proponując na przykład przymusowe sesje ugodowe wspierane przez lokalne ośrodki doradztwa rolniczego dla skłóconych stron.

Prawdopodobieństwo ostatecznego uchwalenia i wdrożenia opisanych rozwiązań ocenia się w kuluarach jako bardzo wysokie, ponieważ powaga problemów panujących na wsi jest dostrzegana zarówno przez obecną władzę, jak i stronnictwa opozycyjne oraz głowę państwa.

Mniej gospodarstw rolnych, ale więcej sporów. Skąd biorą się te problemy?

Statystyki zgromadzone podczas Powszechnego Spisu Rolnego w 2020 roku nie pozostawiają żadnych złudzeń, gdyż łączna pula funkcjonujących gospodarstw skurczyła się do poziomu zaledwie 1,3 miliona, co stanowi odczuwalny spadek o prawie 13 procent w zestawieniu z rokiem 2010. Jeszcze bardziej drastycznie, bo o blisko 37 procent, zmalała w tym samym czasie ogólna liczba miejsc zajmujących się hodowlą i utrzymaniem zwierząt.

Z drugiej strony, tereny pozamiejskie w lawinowym tempie zaludniają się osobami, które nigdy w życiu nie miały styczności z ciężką pracą na roli. Taka potężna migracja mieszkańców miast na coraz węższe obszary rolnicze naturalnie generuje kolejne punkty zapalne i sąsiedzkie utarczki, dlatego zapowiadana ustawa ma na celu ograniczenie tych napięć, zanim w ogóle znajdą swój finał na sali sądowej.

ROLNICY ODWRÓCILI SIĘ OD LEPPERA! Kołodziejczak: ZAKAZUJE POLITYKOM KRYTYKI ROLNIKÓW!