Z polskiego rynku znikną dwa miliony rąk do pracy. Nastolatkowie pomogą zasypać tę lukę?

2026-10-06 16:51

Polska stoi w obliczu gigantycznej luki kadrowej. Zgodnie z prognozami, do 2035 roku w naszym kraju może brakować nawet dwóch milionów rąk do pracy. Według specjalistów ratunkiem na częściowe rozwiązanie tego kłopotu może okazać się szybsze podejmowanie zatrudnienia przez młodzież. 17-latkowie mają już prawną możliwość zarabiania pieniędzy, po spełnieniu kilku wymogów. Czy najmłodsi zdołają wesprzeć kurczącą się gospodarkę?

Grupa osób w różnym wieku przy stole podczas spotkania. O luce kadrowej i pracy dla młodych przeczytasz na Eska.
Autor: Pixabay.com

Dwa miliony wakatów w Polsce do 2035 roku

Kryzys demograficzny nad Wisłą systematycznie się pogłębia. Spada liczba urodzeń, a równocześnie kurczy się zasób osób w wieku pozwalającym na aktywność zawodową. Z szacunków przeprowadzonych przez Polski Instytut Ekonomiczny wynika, że w perspektywie 2035 roku w Polsce może zabraknąć aż dwóch milionów pracowników.

Jak załatać tak potężną dziurę kadrową? Najczęściej wskazuje się na napływ imigrantów, procesy automatyzacji oraz późniejsze przechodzenie na emeryturę. Jednak analitycy z Personnel Service proponują jeszcze jedno wyjście – zachęcanie do wcześniejszego łączenia nauki z zarabianiem pieniędzy.

Holandia bije na głowę. Polscy młodzi na szarym końcu

Nasz kraj znacząco odstaje od wielu europejskich państw w kwestii odsetka młodzieży, która łączy zdobywanie wiedzy z pracą zarobkową.

Statystyki Eurostatu za rok 2024 pokazują, że średnio 25,4 proc. mieszkańców Starego Kontynentu w przedziale wiekowym 15-29 lat dzieli czas między szkołę a pracę. Liderem jest Holandia ze wskaźnikiem 74,3 proc., za nią plasuje się Dania (56,4 proc.) oraz Niemcy (45,8 proc.).

W Polsce wskaźnik ten oscyluje zaledwie wokół 14,5 proc., co plasuje nas w ogonie europejskiej stawki. Gorzej jest tylko w kilku krajach, takich jak Rumunia (2,4 proc.), Grecja (6 proc.) czy Chorwacja (6,4 proc.).

Znasz teksty największych klasyków Lady Pank? Dokończ w quizie teksty utworów!
Pytanie 1 z 10
Uzupełnij tekst "Mniej niż zero": "Zawodowi macherzy od losu ; Specjaliści od... i mas"

Przez wiele lat mogliśmy sobie pozwolić na model, w którym młody człowiek najpierw idzie na studia, a potem podejmuje pierwszą poważną pracę

– zaznacza Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy z Personnel Service.

Praca dla 17-latka. Co mówią przepisy?

Jak się okazuje, nie trzeba mieć dowodu osobistego w kieszeni, by rozpocząć karierę zawodową. Polskie prawodawstwo dopuszcza zatrudnianie 17-latków, choć wymaga to spełnienia określonych warunków.

Osoby niepełnoletnie mogą podejmować się wyłącznie tzw. prac lekkich. Nie mogą one zagrażać ich prawidłowemu rozwojowi i zdrowiu, widnieć w wykazie prac zakazanych młodocianym, ani też kolidować z obowiązkiem szkolnym. W trakcie trwania roku szkolnego taki nastolatek może przepracować nie więcej niż 12 godzin w skali tygodnia, przy czym w dniu zajęć lekcyjnych limit ten wynosi zaledwie dwie godziny.

W okresie przerw od nauki, takich jak ferie zimowe, restrykcje są mniejsze – dozwolona jest praca do 7 godzin dziennie i 35 godzin tygodniowo. Ponadto obowiązuje bezwzględny zakaz zlecania młodocianym pracy w porze nocnej oraz nadgodzin.

Mamy już ramy prawne, które pozwalają młodym bezpiecznie wchodzić na rynek pracy. Pytanie brzmi, czy wystarczająco z nich korzystamy

– zastanawia się Inglot z Personnel Service.

Sztuczna inteligencja wygryzie młodych z rynku pracy?

Jednak na horyzoncie majaczy kolejne wyzwanie. Rozwój sztucznej inteligencji drastycznie przekształca rynek pracy. To właśnie najmniej skomplikowane, rutynowe czynności, które tradycyjnie stanowiły bilet wstępu na rynek pracy dla nowicjuszy, są w pierwszej kolejności zastępowane przez nowoczesne technologie.

Dotychczas młodzi ludzie startowali od nieskomplikowanych zadań, z czasem nabierając biegłości i awansując na bardziej wymagające stanowiska. Gwałtowna ewolucja AI może spowodować znaczny spadek dostępności tego typu miejsc pracy w niedalekiej przyszłości.

Młodym ludziom może być coraz trudniej zdobyć pierwsze doświadczenie właśnie wtedy, kiedy będzie ono coraz cenniejsze

– alarmuje ekspert Personnel Service.

Z tego powodu szybszy start zawodowy to korzyść nie tylko dla przedsiębiorstw. Młodzi zyskują szansę na błyskawiczną naukę samodzielności, umiejętności pracy w grupie, budowania relacji czy sprawnego operowania innowacyjnymi technologiami.

Praca i edukacja, a nie zamiast nauki

Specjaliści wyraźnie zaznaczają, że nie postulują porzucenia edukacji na rzecz natychmiastowego wejścia na rynek pracy. Sednem propozycji jest umiejętne łączenie nauki z gromadzeniem pierwszych zawodowych szlifów.

Sam 17-latek nie zrekompensuje braku milionów pracowników, z którym Polska zmierzy się w najbliższych latach. Może natomiast znacznie szybciej przyswoić kompetencje, które w przyszłości zapewnią mu płynny start zawodowy.

Z perspektywy pracodawców to doskonała okazja do kształtowania kadr na własne potrzeby. Wobec postępującego starzenia się społeczeństwa i narastających trudności z rekrutacją, taka strategia zyskuje na znaczeniu.

Wyzwanie demograficzne jest gigantyczne. Dwóch milionów wakatów nie zapełni się wyłącznie dłońmi nastolatków. Jednak każdy młody człowiek, który z wyprzedzeniem zgromadzi doświadczenie, to w perspektywie lat jeden solidnie wykwalifikowany fachowiec więcej w polskiej gospodarce.

Polska wieś w czasach PRL. Ciężka praca, trudne życie i małe zmiany

ROLKI