Wycieczki, SPA i luksusowa biżuteria. Rodzice licytują się na prezenty dla nauczycieli

2026-06-21 11:09

Jeszcze niedawno normą były goździki i słodycze wręczane przez uczniów na pożegnanie szkoły. Współcześnie z okazji zakończenia roku pedagodzy otrzymują vouchery do luksusowych stref SPA, markowe długopisy, biżuterię, a nawet drogie podróże. Rodzice często łapią się za głowę, widząc kwoty zbiórek na upominki. Prawnicy ostrzegają z kolei, że zbyt duża hojność może przynieść problemy natury prawnej.

Dziecięce dłonie prezentują ręcznie wykonaną laurkę z kolorowymi sercami i guzikami, przewiązaną czerwoną wstążką. W tle materiały do prac plastycznych: kartki, nożyczki, klej. Taki pomysł na prezent dla nauczyciela to świetna alternatywa dla drogich upominków, o czym przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Shutterstock Prezenty dla nauczyciela

Laurki i albumy ze zdjęciami odchodzą do lamusa?

Dawniej wręczenie kwiatów, pamiątkowej księgi lub książki z życzeniami od wychowanków było powszechnym sposobem na uczczenie końca edukacyjnych zmagań. Koszt takich niespodzianek nie przekraczał na ogół kilkudziesięciu złotych.

Obecnie realia wyglądają zgoła inaczej. W wielu placówkach standardem stały się luksusowe pakiety podarunkowe, vouchery, markowe kosmetyki czy drogie karty przedpłacone.

Opiekunowie zgłaszają, że zrzutki na podziękowania nierzadko dobijają do kilkuset złotych, a bywa, że wartość całego podarunku przekracza kwotę tysiąca złotych.

SPA, biżuteria i wycieczki dla nauczycieli

W internecie toczą się ożywione debaty na temat form obdarowywania pedagogów. Użytkownicy sieci relacjonują przypadki, w których uczniowie zrzucali się na zaproszenia do ekskluzywnych obiektów SPA, biżuterię z wyższej półki czy kosztowne nowinki technologiczne.

Pojawiają się wręcz rozważania o fundowaniu wyjazdów turystycznych lub ekstremalnie drogich biletów upominkowych.

Takie inicjatywy wywołują jednak rosnące wątpliwości. Znaczna część rodziców sądzi, że upominki zaczynają przypominać rywalizację o prestiż, a naciski na opłacanie zrzutek stają się przytłaczające.

Prawnicy ostrzegają. Mogą pojawić się problemy

Specjaliści podkreślają, że wartościowe podarki nie zawsze są traktowane wyłącznie w kategoriach zwyczajowej wdzięczności.

Według ekspertów z zakresu prawa, drogi upominek może zostać sklasyfikowany jako przyjęcie korzyści majątkowej. Zjawisko to nabiera wagi ze względu na fakt, że nauczyciele pełnią funkcje publiczne.

Dochodzą do tego również aspekty skarbowe. Urzędy traktują cenne podarki jako darowizny, co w pewnych przypadkach może wiązać się z koniecznością uiszczenia podatku.

W związku z tym rodzice coraz częściej analizują, czy przekazywanie kosztownych prezentów nie generuje zbytecznego niebezpieczeństwa.

Szkoły zaczynają mówić „stop”

Rosnąca liczba instytucji oświatowych decyduje się na ustanowienie wewnętrznych przepisów limitujących obdarowywanie pracowników przez społeczność szkolną.

Cel tych działań jest jasny. Kierownictwo szkół pragnie zapobiec spekulacjom o nierównym traktowaniu uczniów, wywieraniu presji na oceny czy generowaniu niepotrzebnych tarć między rodzicami.

W wielu miejscach przypomina się, że nadrzędną wartością powinny być szacunek oraz pozytywne intencje, a nie finansowy wymiar podziękowania.

Najlepszy prezent? Czasem wystarczy jedno słowo

Eksperci od dobrych obyczajów akcentują, że pedagodzy najbardziej doceniają autentyczne gesty wdzięczności płynące wprost od wychowanków i ich prawnych opiekunów.

Z reguły własnoręcznie przygotowana kartka, pamiątkowe ujęcie z całą klasą lub serdeczne życzenia znaczą więcej niż drogi talon czy gadżet.

Z tego powodu coraz głośniej wybrzmiewa dylemat: czy rzeczywiście musimy asygnować setki złotych, by wyrazić uznanie za minione miesiące wkładu w edukację? Znaczna część matek i ojców odpowiada krótko i na temat – absolutnie nie.

Quiz o Ranczo. Oni już nie wrócą do serialu. Pamiętasz tych bohaterów?
Pytanie 1 z 11
Leon Niemczyk zagrał
Leon Niemczyk
Nauczyciele przeciwini likwidacji prac domowych?! CHCĄ PODWYŻKI!