Sztuczna inteligencja dyktuje ceny w McDonald's. Za tego samego burgera zapłacisz inną stawkę

To rewolucja na rynku fast foodów. Algorytmy w McDonald's decydują o tym, ile wydasz na Big Maca. W sąsiednich restauracjach ceny mogą różnić się nawet o 20 procent, ponieważ sztuczna inteligencja na bieżąco analizuje zdolności finansowe klientów oraz cenniki konkurencji w okolicy.

Duży logotyp McDonald's na tle błękitnego nieba. O cenach burgerów ustalanych przez sztuczną inteligencję przeczytasz na Eska.
Autor: Pixabay.com Nowa restauracja McDonald's. Ruszyła rekrutacja.
  • Amerykańska sieć McDonald's wykorzystuje sztuczną inteligencję do sugerowania cen w swoich punktach.
  • System weryfikuje m.in. skłonność konsumentów w danym rejonie do zapłacenia konkretnej kwoty za produkt.
  • Działanie algorytmu skutkuje sporymi rozbieżnościami cenowymi. Ten sam Big Mac może kosztować o ponad 20 proc. więcej w lokalu obok.
  • Korporacja mówi o niezobowiązujących propozycjach, ale właściciele restauracji czują naciski, by z nich korzystać.

Z czego wynikają różnice w cenach w McDonald's?

Nie ma przypadku w tym, że cena Big Maca zmienia się w zależności od lokalizacji. Za te wahania odpowiada zaawansowane narzędzie napędzane przez sztuczną inteligencję, które wspiera politykę cenową amerykańskiej sieci. Rozwiązanie funkcjonuje już w Stanach Zjednoczonych oraz na niektórych rynkach zagranicznych.

W praktyce specjalny algorytm każdego dnia analizuje miliony paragonów z blisko 14 tysięcy punktów. W ten sposób sztuczna inteligencja w McDonald's określa i rekomenduje "najlepszą" cenę dla danej placówki. Mechanizm obejmuje nie tylko burgery, ale również frytki czy gorące napoje.

Reporterzy agencji Reuters postanowili przetestować to rozwiązanie. W jednym z punktów we Fresno (Kalifornia) Big Mac wyceniono na 5,69 dolara. W lokalu oddalonym o zaledwie trzy kilometry za tego samego burgera trzeba było zapłacić już 6,89 dolara, co stanowi różnicę rzędu 21 procent. W efekcie ceny Big Maca i innych pozycji z menu potrafią w skrajnych sytuacjach różnić się o ponad 20 procent. Choć w opisanym przykładzie nie dowiedziono jednoznacznie, że to sztuczna inteligencja podniosła stawkę, to jej działanie prowadzi do podobnych zjawisk.

W jaki sposób AI McDonald's oblicza stawki?

Jak podaje serwis Bankier.pl, cała operacja opiera się na skomplikowanym narzędziu bazującym na uczeniu maszynowym. Algorytm bada ogromne ilości danych, opierając się na dwóch fundamentach. Przede wszystkim, mechanizm ocenia „gotowość klientów do zapłaty” w konkretnej lokalizacji. System weryfikuje możliwości finansowe konsumentów i na tej bazie przygotowuje propozycję cenową.

Drugim filarem jest nieustanne śledzenie działań konkurencji. Sztuczna inteligencja przeszukuje internetowe cenniki takich marek jak Wendy's czy Burger King i zestawia je z ofertą McDonald's. Co ważne, konkurenci deklarują, że nie stosują algorytmów do kreowania swojej polityki cenowej.

Należy podkreślić, że narzędzie nie służy tylko do podnoszenia rachunków. Strategia korporacji zakłada, że sugerowane przez AI niższe ceny w McDonald's mają zachęcić do wizyty osoby poszukujące budżetowych opcji. Przystępność oferty jest istotnym punktem szerzej zakrojonego planu biznesowego.

Od strony technologicznej za platformę odpowiada firma Tiger Analytics. Jej byli pracownicy zdradzają, że McDonald's definiuje konkretne priorytety biznesowe. Z tego powodu sztuczna inteligencja w McDonald's działa tak, aby realizować narzucone cele – może to być przyciągnięcie nowej rzeszy konsumentów albo zwiększenie dochodów.

Właściciele franczyz McDonald's pod ścianą

McDonald's oficjalnie przekonuje, że ostateczna decyzja o stawkach w menu spoczywa na barkach franczyzobiorcy. Przedstawiciele sieci zapewniają, że to jedynie wsparcie, a nie odgórny nakaz. Centrala tłumaczy również, że koszty stałe, czynsze czy aktywność konkurencji różnią się drastycznie nawet między sąsiadującymi ulicami.

Z wywiadów przeprowadzonych przez dziennikarzy Reutersa wynika coś innego. Franczyzobiorcy dostrzegają coraz silniejsze naciski na korzystanie z podpowiedzi systemu. Aż pięciu restauratorów potwierdziło, że korporacja wymuszała na nich akceptację cen proponowanych przez algorytm.

Nie są to tylko subiektywne opinie. Dokumentacja wewnętrzna sieci dowodzi, że McDonald's bacznie śledzi, czy punkty franczyzowe wprowadzają zalecane stawki. Ponadto od początku roku właściciele lokali mają obowiązek „konstruktywnego korzystania” z autoryzowanych narzędzi oraz pomocy ekspertów ds. cen.

W tym miejscu dochodzi do rozbieżności interesów. Główne zyski centrali McDonald's pochodzą z obrotów osiąganych przez franczyzobiorców. Dla korporacji priorytetem jest wysoka sprzedaż, bez względu na ewentualny spadek marży. Z kolei restaurator musi patrzeć na biznes inaczej – jego zmartwieniem są rosnące pensje, wynajem i rachunki. Dla niego liczy się ostateczny zysk, a nie tylko wysokie wpływy z kasy. W rezultacie, choć oficjalnie ceny w McDonald's ustala właściciel punktu, wielu z nich czuje się bezradnych wobec algorytmów sztucznej inteligencji.

Wszystko wskazuje na to, że technologia, która w założeniu miała pełnić funkcję doradczą, stała się fundamentem strategii amerykańskiego giganta. Decyzja o tym, ile wydamy na zestaw, w coraz mniejszym stopniu należy do pracownika za kasą, a w coraz większym – do bezdusznych obliczeń systemu.

Opracowano na podstawie informacji serwisu Bankier.pl.

Jesteś mądrzejszy niż sztuczna inteligencja? Rozwiąż quiz i sprawdź!
Pytanie 1 z 10
Które państwo było pierwszym, które uznało niepodległość Stanów Zjednoczonych?
Dobry Wieczór Polsko - Strategia Mcdonalds i biedronki na tiktoku?

ROLKI