Sejm przyjął program SAFE. Ostre słowa ministra o zdrajcach

Piątkowe głosowanie w Sejmie przypieczętowało los ustawy wdrażającej program SAFE. Dzięki decyzji większości posłów, Polska zyska dostęp do gigantycznej kwoty 43,7 mld euro w ramach unijnych pożyczek na modernizację armii. Obrady przebiegały w gorącej atmosferze, a szef resortu finansów nie szczędził ostrych słów pod adresem przeciwników projektu.

Andrzej Domański

i

Autor: Super Express Andrzej Domański w granatowym garniturze i krawacie, stojący za mównicą w Sejmie, podczas debaty nad programem SAFE. Na Super Biznes przeczytasz więcej o jego wypowiedziach dotyczących ustawy zbrojeniowej.
Radio ESKA Google News

Główne założenia programu SAFE

Nowe przepisy otwierają drogę do szerokiego strumienia finansowania polskiej obronności. Oto najważniejsze elementy przyjętego pakietu:

  • Polska uzyska dostęp do preferencyjnych kredytów o łącznej wartości 43,7 mld euro przeznaczonych na zakupy wojskowe.
  • Ponad 80 proc. tych środków zasili bezpośrednio polski przemysł zbrojeniowy, co pozwoli na podwojenie jego udziału w zamówieniach.
  • Za zarządzanie funduszami odpowiadać będzie Bank Gospodarstwa Krajowego, a spłata zobowiązań nie obciąży budżetu MON.
  • Plan obejmuje realizację 139 projektów, w tym zakup wozów Borsuk, haubic Krab oraz zestawów Piorun.

Burzliwe głosowanie w Sejmie

Ustawa została przyjęta głosami koalicji rządzącej, w skład której wchodzą Koalicja Obywatelska, Lewica, PSL oraz Polska 2050. Za projektem opowiedziało się 236 posłów, natomiast przeciw zagłosowało 199 parlamentarzystów z Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Jeszcze przed finalną decyzją na sali plenarnej doszło do ostrej wymiany zdań.

Kto głosuje przeciw, jest głupcem lub zdrajcą 

- mówił minister finansów Andrzej Domański, cytowany w tytule relacji z obrad.

Szef Ministerstwa Finansów zapowiedział jednocześnie wniesienie poprawki w Senacie. Ma ona zagwarantować, że koszty obsługi zaciągniętych pożyczek nie pomniejszą środków zgromadzonych w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Miliardy euro na nowoczesny sprzęt

Rząd planuje wykorzystać środki z unijnego mechanizmu SAFE na kluczowe inwestycje w bezpieczeństwo. Atrakcyjne oprocentowanie pożyczek ma stać się katalizatorem dla szybkiego wzmocnienia potencjału bojowego Wojska Polskiego. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił piątkowe głosowanie jako jeden z najważniejszych momentów w historii modernizacji armii, kładąc nacisk na przejrzystość wydatków i wdrożone procedury antykorupcyjne.

BGK operatorem środków

Na mocy ustawy powstanie Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa, którym zarządzać będzie Bank Gospodarstwa Krajowego. To właśnie ta instytucja wystąpi w roli pożyczkobiorcy funduszy z programu SAFE, przy czym spłatę zagwarantuje minister finansów. Decyzja o powierzeniu tego zadania państwowemu bankowi wynika z jego bogatego doświadczenia w obsłudze instrumentów europejskich.

Zastrzyk dla krajowej zbrojeniówki

Głównym beneficjentem programu ma być rodzimy przemysł. Zgodnie z zapowiedziami, ponad 80 proc. pieniędzy z SAFE trafi do polskich zakładów zbrojeniowych. Szef MON zauważył, że w ciągu ostatnich dwóch lat udział krajowych podmiotów w zamówieniach wzrósł z poziomu 20 proc. do niemal 40 proc. Lista 139 projektów zawiera m.in. pozyskanie przeciwlotniczych wyrzutni Piorun, wozów bojowych Borsuk oraz armatohaubic Krab.

Wyścig z czasem do marca

Projekt trafi teraz pod obrady Senatu. Aby Polska mogła skutecznie skorzystać z unijnego wsparcia, ustawa musi wejść w życie najpóźniej w marcu. Jest to termin graniczny dla podpisania umowy pożyczkowej z Komisją Europejską. Warto zaznaczyć, że z programu skorzystają również inne ministerstwa, w tym resort infrastruktury oraz MSWiA.

SAFE i co dalej?