Dlaczego prace nad reformą przyłączeń zostały wstrzymane?
Sejmowe komisje odpowiedzialne za energię, klimat i deregulację postanowiły wstrzymać się z pracami nad projektem reformy dotyczącej przyłączeń do sieci elektroenergetycznych. Decyzja ta wynika z licznych zastrzeżeń zgłaszanych przez przedstawicieli branży odnawialnych źródeł energii oraz magazynów energii. Choć kierunek zmian, mający na celu usunięcie z rynku projektów nierealizowanych, jest oceniany pozytywnie, pojawiają się obawy dotyczące zbyt krótkich terminów tzw. kamieni milowych oraz faworyzacji dużych deweloperów kosztem mniejszych inwestorów.
Jakie zmiany wprowadza projekt reformy?
Projekt ustawy zakłada, że operatorzy systemów dystrybucyjnych i przesyłowych będą zobowiązani do tworzenia publicznie dostępnych platform informacyjnych. Dzięki nim podmioty ubiegające się o przyłączenie będą miały lepszy dostęp do danych dotyczących zdolności przyłączeniowych, statusu wniosków czy kryteriów obliczania przepustowości sieci. Projekt przewiduje również rozszerzenie możliwości współdzielenia przyłącza, tzw. cable pooling, przez różne źródła energii, w tym magazyny energii elektrycznej.
Co jeszcze budzi kontrowersje w projekcie?
Wśród innych istotnych zmian znajduje się wzrost zaliczki na poczet opłaty za przyłączenie, która ma wzrosnąć z 30 zł do 60 zł za każdy kilowat mocy przyłączeniowej. Maksymalna kwota zaliczki wyniesie 6 milionów złotych. Dodatkowo, wprowadzona zostanie bezzwrotna opłata za rozpatrzenie wniosku o określenie warunków przyłączenia, wynosząca 1 zł za każdy kilowat, ale nie więcej niż 100 tysięcy złotych.
Projekt wprowadza również zmiany dotyczące okresu ważności warunków przyłączenia, który skróci się z dwóch lat do jednego roku. W przypadku braku odpowiednich pozwoleń na budowę, umowy o przyłączenie będą wygasały. Nowe przepisy umożliwią także wyznaczanie stref bez możliwości przyłączania nowych instalacji, co ma być uzasadniane i uwzględniane w planach rozwoju.
Jakie są dalsze kroki w sprawie reformy?
Projekt przewiduje również wprowadzenie definicji ubóstwa energetycznego zgodnej z unijnymi przepisami oraz zapisy chroniące odbiorców dotkniętych ubóstwem przed wstrzymaniem dostaw energii elektrycznej. Dodatkowo, wprowadza się obowiązek instalacji inteligentnych liczników gazu w nowych budynkach oraz przy wymianie liczników, o ile jest to ekonomicznie uzasadnione i nie generuje dodatkowych kosztów dla odbiorców końcowych.
Prace nad projektem mają zostać wznowione podczas posiedzenia Sejmu rozpoczynającego się 10 lutego. Komisje mają nadzieję, że uda się dojść do porozumienia między stroną rządową a branżą, co pozwoli na rozwiązanie spornych kwestii.
Źródło PAP.