Spis treści
Andrzej Domański o miliardach na armię z programu SAFE
- Nasz kraj w najbliższym czasie zyska 6,5 mld euro w formie zaliczki ze specjalnego unijnego programu SAFE, co zasili rozbudowę sił zbrojnych.
- Polska jest największym beneficjentem tego mechanizmu, a z łącznej puli 43,7 mld euro aż 89 proc. ma trafić bezpośrednio do rodzimej zbrojeniówki.
- Rada Ministrów stara się jak najszybciej sfinalizować formalności, by zdążyć przed końcem maja z samodzielnym kontraktowaniem sprzętu, co pozwoli uniknąć poszukiwań kooperantów z innych państw.
- Aby skutecznie ominąć weto głowy państwa, przyjęto dedykowaną uchwałę, która pozwala na zaciągnięcie finansowania za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego.
Szef resortu finansów poinformował w Brukseli, że nasz kraj jest bardzo blisko pozyskania gigantycznych funduszy na cele zbrojeniowe. Mowa o europejskim programie SAFE, z którego niebawem zostaną uruchomione pierwsze środki. Jak przekazał polityk rządu Donalda Tuska, ostateczne porozumienie z Komisją Europejską powinno zostać sformalizowane w najbliższy piątek.
Zaraz po tym kroku Warszawa może liczyć na przelew zaliczki stanowiącej 15 proc. całkowitej puli. Będzie to ogromny zastrzyk finansowy rzędu 6,5 mld euro. Andrzej Domański zaznaczył, że gotówka z Brukseli powinna zasilić budżet w przeciągu najbliższych tygodni, jednak władzom zależy na zamknięciu sprawy przed końcem maja. Presja czasu wynika z faktu, że wyłącznie do końca tego miesiąca Polska zachowuje prawo do samodzielnego kupowania uzbrojenia. Po upływie tego terminu wymogi formalne ulegną zaostrzeniu i każdy proces zakupowy będzie wymagał znalezienia kooperantów wśród innych państw członkowskich.
Polecany artykuł:
Polska nie ma czasu do stracenia. Te pieniądze muszą być natychmiast skierowane na zamówienia sprzętu wojskowego w polskich zakładach. Tutaj oczywiście jest olbrzymia rola Agencji Uzbrojenia – powiedział minister finansów Andrzej Domański.
Polecany artykuł:
Na co rząd Donalda Tuska wyda fundusze z programu SAFE?
Fundusze z mechanizmu SAFE mają ściśle określony cel. Zgodnie z zapowiedziami gabinetu Donalda Tuska, aż 89 proc. tej puli zasili bezpośrednio polską gospodarkę oraz rodzimy sektor zbrojeniowy. Pieniądze te pozwolą na sfinansowanie najistotniejszych projektów obronnych, w tym budowy kluczowej Tarczy Wschód.
W planach inwestycyjnych ujęto również rozbudowę artylerii i systemów obrony przeciwlotniczej, a także tworzenie rozwiązań antydronowych oraz modernizację infrastruktury drogowej o znaczeniu militarnym. Minister Domański wskazał, że jest to bezprecedensowa szansa na rozwój dla polskich przedsiębiorstw.
Proces ubiegania się o brukselskie środki napotkał jednak na przeszkody. W marcu prezydent Karol Nawrocki zablokował ustawę mającą na celu wdrożenie mechanizmu SAFE w naszym kraju. Dokument ten zakładał powołanie dedykowanego funduszu celowego do obsługi unijnych przelewów. Decyzja głowy państwa sprawiła, że szybkie pozyskanie gotówki stanęło pod dużym znakiem zapytania.
Rada Ministrów znalazła jednak furtkę pozwalającą na ominięcie weta i skuteczne uruchomienie europejskich środków. Reagując na krok prezydenta, rząd przyjął dedykowaną uchwałę dotyczącą Programu Polska Zbrojna. Dokument ten upoważnił Władysława Kosiniaka-Kamysza, szefa resortu obrony narodowej, a także Andrzeja Domańskiego do zawarcia porozumienia pożyczkowego w imieniu państwa.
Zastosowanie tego mechanizmu sprawia, że formalnym pożyczkobiorcą zostanie Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), działający na rzecz funkcjonującego już Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. To właśnie tam zostaną skierowane miliardy z Brukseli. Minister finansów skomentował to, mówiąc, że Polska musi modernizować armię „teraz, a nie za rok, jak wynikałoby to z prezydenckiego pomysłu na SAFE”.