Przewrót w obliczaniu rat kredytów? UKNF proponuje oparcie oprocentowania o stopy NBP

Komisja Nadzoru Finansowego przedstawiła nową koncepcję dotyczącą oprocentowania hipotek. Kredytobiorcy zyskaliby możliwość spłacania rat uzależnionych wyłącznie od stopy referencyjnej NBP i stałej marży banku. Ministerstwo Finansów już bada to rozwiązanie, które ma stanowić czytelną alternatywę dla dotychczasowych, skomplikowanych wskaźników rynkowych.

Model domu, stosy monet i osoba pisząca w tle. O nowych zasadach naliczania rat kredytów przeczytasz na Eska.
Autor: Getty Images kredyt hipoteczny

Oprocentowanie kredytów hipotecznych według NBP. Zmiany zaproponowane przez KNF

Setki tysięcy Polaków posiadających zobowiązania mieszkaniowe mogą wkrótce zyskać zupełnie nowe możliwości wyboru. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) opracował koncepcję, która zakłada wprowadzenie uproszczonej metody obliczania kosztów pożyczek, stanowiącej uzupełnienie dla wskaźników pokroju WIRON-u.

Fundamentem tego rozwiązania jest oparcie miesięcznej raty wyłącznie o dwa proste parametry: stałą marżę instytucji finansowej oraz obowiązującą stopę referencyjną Narodowego Banku Polskiego. Sprawie przygląda się już administracja rządowa, a Ministerstwo Finansów oficjalnie zażądało stanowisk od Narodowego Banku Polskiego i Europejskiego Banku Centralnego. Dowodzi to dużego znaczenia procedowanych koncepcji.

Przedstawiciele nadzoru bankowego argumentują, że taki model radykalnie podnosi transparentność kosztów ponoszonych przez konsumentów. Każda złotówka doliczana do raty wynikałaby wprost z aktualnych postanowień Rady Polityki Pieniężnej, eliminując z wyliczeń skomplikowane i nieczytelne czynniki rynkowe.

Odróżnisz pawlacz od tapczanu? Rozwiąż quiz o mieszkaniach w PRL-u
Pytanie 1 z 10
Pawlacz to...

UKNF zaznacza jednocześnie, że nie planuje drastycznego przewrotu w całym sektorze. Zaproponowany mechanizm działałby na zasadzie dobrowolności, a nie odgórnego obowiązku, co znajduje potwierdzenie zarówno w analizach ekonomicznych, jak i w obowiązującym prawie.

Dodatkowo powyższa konstrukcja może służyć jako składnik tzw. planu awaryjnego, o którym mowa w art. 28 ust. 2 rozporządzenia 2016/1011. Z tego względu propozycja legislacyjna przedstawiona przez UKNF nie wydaje się mieć charakteru zmiany systemowej - można przeczytać w opinii Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.

Wdrożenie takiego mechanizmu nie byłoby ewenementem na skalę Starego Kontynentu. Modele wiążące wysokość odsetek bezpośrednio z decyzjami banków centralnych funkcjonują już z powodzeniem w Niemczech, Szwecji, Francji oraz w Czechach.

Co oznacza kredyt hipoteczny powiązany ze stopami NBP dla klientów banków?

Głównym celem reformy jest zagwarantowanie obywatelom przejrzystości oraz silniejszej pozycji w negocjacjach z instytucjami finansowymi. Osoba wnioskująca o kredyt hipoteczny mogłaby decydować się na jeden z trzech wariantów: stałe oprocentowanie, zmienną stopę rynkową lub nową formułę opartą o bazową stopę NBP powiększoną o marżę.

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego widzi w tym systemie ogromne korzyści dla rynku. Skoro wskaźnik RPP pozostawałby identyczny w każdym banku, instytucje musiałyby konkurować wyłącznie wielkością marży, co mogłoby doprowadzić do korzystniejszych ofert. Zmiany w polityce pieniężnej od razu, bez żadnych opóźnień i rynkowych zawirowań, przekładałyby się na domowe budżety.

Co istotne, rewolucja nie ominęłaby ludzi, którzy już dzisiaj posiadają aktywne zobowiązania mieszkaniowe. Według założeń mieliby oni pełne prawo przejść na nową metodę.

Strony umowy kredytu hipotecznego, w przypadku gdy nie uzgodniły stałej stopy oprocentowania, będą mogły wybrać wskaźnik referencyjny albo stopę referencyjną banku centralnego właściwą dla waluty kredytu. Przepisy przejściowe powinny umożliwić konsumentom, którzy zawarli umowę o kredyt hipoteczny skorzystanie z dobrodziejstwa nowych, wprowadzanych nowelizacją, instytucji - wyjaśnia UKNF w swoim stanowisku.

W ten sposób każdy dotychczasowy pożyczkobiorca zyskałby szansę usiąść do rozmów z bankiem i renegocjować warunki, jeżeli uzna to za finansowo uzasadnione i opłacalne.

Decyzja Ministerstwa Finansów przesądzi o przyszłości kredytów hipotecznych

Na obecnym etapie nowatorska inicjatywa Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego podlega wnikliwym analizom. Sprawę przejęło Ministerstwo Finansów, które przed ostatecznym werdyktem musi skonsultować się z ekspertami Narodowego Banku Polskiego oraz Europejskiego Banku Centralnego. Dopiero ich opinie wyznaczą dalszy kierunek legislacyjny.

Proces wdrażania zmian potrwa długie miesiące, więc nie należy oczekiwać natychmiastowej reformy. Działania te mają na celu stopniowe zwiększanie rynkowej elastyczności. Najważniejszym aspektem pozostaje danie klientom swobodnego wyboru, bo dotychczasowe wskaźniki nadal będą funkcjonować równolegle z nowym systemem.

Akceptacja postulatów wysuniętych przez nadzór bankowy doprowadzi do zaostrzenia rywalizacji o kredytobiorcę. Z uwagi na jednolity wskaźnik bazowy NBP, banki rzucą wszystkie siły na obniżanie marż, co przyniesie konsumentom wymierne oszczędności.

Reasumując, nowa strategia stawia na swobodę wyboru i maksymalną klarowność podpisywanych umów. Zamiast analizować trudne mechanizmy finansowe, Polacy mogliby oprzeć raty bezpośrednio o komunikaty banku centralnego. Ostateczny kształt tej reformy zależy wyłącznie od ustaleń rządu oraz władz monetarnych.

Młodzi Polacy SFRUSTROWANI! Mamy mieszkać z MAMĄ? Nigdy nie będzie nas stać na mieszkanie!|Komentery

Rolki