Spis treści
Żywność z Ukrainy zablokowana na granicy. Tysiące jaj nie trafią do sklepów
- Około 600 tysięcy ukraińskich jaj kurzych nie znajdzie się w polskich sklepach.
- W Rzeszowie zatrzymano transport niemal 19 ton kapusty pekińskiej.
- W każdym z tych przypadków kontrolerzy dopatrzyli się nieprawidłowości w etykietach.
- Ukraina otwiera tegoroczne zestawienie państw z największą liczbą zakazów wydanych przez IJHARS, wyprzedzając m.in. Chiny czy Turcję.
Zatrzymane jaja z Ukrainy w Katowicach
Dziesiątego marca katowiccy kontrolerzy z IJHARS podjęli decyzję o niedopuszczeniu do sprzedaży dwóch ogromnych partii świeżych jaj kurzych sprowadzonych zza wschodniej granicy. Całkowita waga zablokowanego asortymentu wyniosła 35,7 tony, co w przeliczeniu daje imponującą liczbę ponad 600 tysięcy sztuk.
Główną przyczyną interwencji okazały się wadliwe informacje na etykietach. Urzędnicy zakwestionowali przede wszystkim brak precyzyjnych danych dotyczących sposobu chowu drobiu. Dla kupujących to kluczowa wskazówka, pozwalająca odróżnić produkcję klatkową od ściółkowej lub wolnowybiegowej.
Kapusta pekińska zablokowana na Podkarpaciu
Zaledwie 24 godziny później, 11 marca, rzeszowska placówka Inspekcji udaremniła wprowadzenie na krajowy rynek kolejnego transportu artykułów spożywczych z Ukrainy. Tym razem przedmiotem kontroli była kapusta pekińska, której waga przekraczała 18,5 tony.
Podobnie jak w sytuacji z kurzymi jajami, bezpośrednią przyczyną blokady były nieścisłości w znakowaniu towaru. W efekcie inspektorzy wydali kategoryczny zakaz dystrybucji tych warzyw.
Kraków zatrzymuje tony owocowego nadzienia
Nieco wcześniej, bo 9 marca, podległy pod Kraków oddział Inspekcji wstrzymał dystrybucję blisko 5 ton owocowego nadzienia o smaku jagodowym z dodatkiem kawałków owoców. I w tym przypadku zawiodło odpowiednie opisywanie produktu – na opakowaniach znalazły się błędne informacje dotyczące użytych zagęszczaczy, aromatów, konserwantów i innych dodatków spożywczych.
Warto podkreślić, że wobec wszystkich opisanych transportów natychmiast zastosowano rygor wykonalności podjętych decyzji.
Ukraina na czele niechlubnego rankingu IJHARS
Od początku 2025 roku urzędnicy IJHARS zweryfikowali już przeszło 81 tysięcy transportów żywności z zagranicy, co zaowocowało wydaniem 95 decyzji o zakazie obrotu dla 119 partii towarów pochodzących z państw nienależących do UE. Zdecydowanym liderem tego zestawienia okazała się Ukraina, której produkty blokowano 21 razy. Na kolejnych miejscach znalazły się Państwo Środka (17 przypadków), Turcja i Egipt (po 10) oraz Wielka Brytania (9).
Do najpowszechniejszych powodów wstrzymywania transportów należą:
- nieprawidłowe etykietowanie,
- niespełnianie rygorystycznych norm dla rolnictwa ekologicznego,
- stwierdzenie obecności szkodników, a także widocznych śladów pleśni i psucia się produktów.
Ostatnie marcowe interwencje wyraźnie pokazują, że kłopoty z właściwym znakowaniem żywności są zjawiskiem nagminnym. Informacje o bieżących zatrzymaniach towarów regularnie pojawiają się na oficjalnym profilu Inspekcji w mediach społecznościowych.
Z jakich państw pochodzi najwięcej zatrzymanej żywności?
Zestawienie krajów przodujących w statystykach zablokowanych transportów spożywczych w Polsce jest jednoznaczne. W trwającym 2025 roku pierwszą pozycję zajmuje Ukraina, której zatrzymano 21 partii produktów. Tuż za nią sklasyfikowano Chiny z wynikiem 17 wstrzymanych ładunków, a kolejne miejsca przypadły Turcji i Egiptowi (po 10 partii) oraz Wielkiej Brytanii, której towary blokowano 9-krotnie.
Informacje oparto na danych Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych